Aniu z Uroczyska , łączkę zdominował skrzyp i jakaś trawka,która siała się niemiłosiernie ,nasiewając się także do warzywniaka.Em potraktował więc znowu tą łączkę glebogrezarką,zwapnował w walce ze skrzypem i posadził ziemniaki Niektóre kwiaty z łączki przeniosłam do rabaty przy warzywniaku ,by móc zbierać nich nasiona. Trochę zebranych nasion wsiałam w ugór który mamy obok -to też taka łączka,ale koszona systematycznie,więc nie wszystkie kwiaty maja szansę zakwitnąć i potem się wysiać.Na wiosnę zostawiamy czasem kawałeczek by chociaż maki zakwitły, a po pierwszej sianej łączce sporo bylinek odbija np.rumiany.Tak więc mam taka dziką łączkę wspomaganą własnoręcznie,wszystkie nadmiary nasion tam będę wysiewać.Chciałam mieć łączkę z samych kwiatów,w każdym razie w wiekszości,ale u mnie się nie da,przez z bliskość tego ugoru.Będę wiec miała niewielką bylinową rabato -łączkę (plewioną z chwastów)przy warzywniaku i dziką łączkę jaką stanowi ten ugór.
Teraz ciągłe deszcze też wstrzymują wykoszenie go więc kwitną tam trawy i takie tam...
Małgosiu nie może być inaczej, jak pada już od prawie miesiąca non stop.. może ze 3 dni były bez deszczu. Ogród mam na górce i musiałby przyjść potop aby mnie zalało, co nie zmienia faktu, że jest mokro.. a woda i glina to od razu choroby grzybowe.. widzę jak powoli szlag trafi piwonie, drzewa owocowe.. korzenie nie dostają powietrza, wszytko się dusi. Ale i tak największy problem mam w pracy.. z powodu pogody.. jestem przerażona, nie jestem w stanie zrobić żadnego zlecenia, a czy to grozi to wiesz.. .. a prognozy dokąd patrze to deszcz deszcz i deszcz.. Po prostu załamka..
Trawnik przy każdym kroku wydaje dźwięki.. jak z horroru... u nas nic nie może być normalne ... nawet pogoda..
Tak, mniej więcej tak właśnie. Z sosnami i świerkami jest taka zasada, że póki są igły na gałązce póty śpiące oczka są aktywne=żywe.
Na drugim i trzecim zdjęciu ładnie widać oczka wypustki .
Ostatnie zdjęcie pokazuje dwa równoległe przewodniki. Jeden z nich skróć mocniej, ale zwróć tylko uwagę, by na tym mocniej skracanym cięcie zrobić nad oczkami skierowanymi na zewnątrz gałązki.
Aniu Anbu. Tak tnę teraz po młodziutkich cisowych przyrostach. Zwłaszcza równam boki stożków, kul i ściany żywopłotów. Żywopłot aktualnie od góry ciacham.
Tym sposobem cięcia co 2-3 tygodnie Polinka zagęściła w jeden sezon swoje żywopłotki. Chyba późną jesienią pokazywała różnicę. Zaufała mi i dochowała się biegusiem misiaczków Natomiast ja w zeszłym roku dzięki częstemu cięciu optycznie przesunęłam sobie poduchę bez wykopywania jej. Czyli to co miało być optycznie większe cięłam krócej, a to co miało "cofnąć kulę" było mocno i głęboko cięte. Sama zdziwiłam się jaki to efekt przyniosło w dosłownie 3-4 miesiące. DLA PODCZYTUJĄCYCH!!! Takie cięcie pobudzające intensywnie można robić TYLKO na ukorzenionych świetnie, minimum dwa lata rosnących cisów. Na jedno- dwusezonowych jeszcze tego nie można robić, bo pobudzona masa zielona będzie niemożliwa do wykarmienia przez młode, niewydolne korzenie!
- hosta przy ławeczce
- nowa rabata przy tarasie, trawki nabierają masy
Dzisiaj wyszłam na krótko do ogrodu - na krótko bo oczywiście pada, popstrykałam telefonem i za chwilkę wrzucę nowe zdjęcia, pomęczę Was troszkę moimi liściorami
Wczoraj udało mi się skosić trawę w ogródku, w miarę obeschła i mogłam wjechać kosiarką a potem znowu lunęło ...
Zdążyłam kilka fotek zrobić:
- leśny kącik
- te iryski w rzeczywistości mają fajny jak dla mnie kolor - są jakby lekko przybrudzone
W temacie kręgów: mój M lubił bawiś się w drobnych betonowych pracach w ogrodzie, poza płytkami chodnikowymi zrobił zamknięcie do studni. Gdy studnię trzeba było rozwalić przydało się to to kręgów zbierających wodę z dachu
najpierw duży okrąg średnicy kręgu studzienniego, na to dekielek betonowy. Przez lata był drewniany ale w końcu całkiem się rozleciał