Aniu moje wtedy umarzły bo miałam wygwizdów i one były maleństwa sadzone jesienią w grunt. Te same bo nowych nie miałam na dzień dzisiejszy są wielkości pół metra i szerokie na metr bo ich nie tnę, pasują mi takie, nie osłaniam na zimę z braku czasu......no nic, sprawdzałaś u siebie wiesz, że nie chcesz
Niestety nawet Wrocławskiego klimatu nie przeżył i Irence padł rok później Już go nie ma ... Pamiętam bo jej odradzałam.. i padł po pierwszej zimie. A odradzałam bo wtedy swojego wywaliłam.. ładny był.. ale grymaśny.
Zaglądam na drugi podany link i czytam... i dziękuję za poprawę humoru, mam dziś dość kiepski..
"Agania napisał(a)
Sylwia nie załamuj mnie, suchodrzew miał już swoją wartość w ogordzie, stworzył cudowny żywopłot, obramowanie rabaty i trafiło go i dopracuj tu ogród...będą pelargonie i suchy suchodrzew... jak w ogrodzie koceptualnym"
"Agatka może odbije od korzeni , moje rok temu tak odbiły" - to Twoje słowa
Czytam ze zrozumieniem.. Agata narzeka, że jej padł suchodrzew.. i to w 2017 roku czyli po łagodnej zimie. Na co ją pocieszasz, że Tobie też padał do zera i się obudowywał, czyli w te 4 lata co go masz już zdążył pomimo łagodnych zim paść..
Kiepska to alternatywa dla bukszpanu, już chyba wole posadzić tujki danika czy podobne.
Nie wszytko co pisze jest zgodne ze stanem faktycznym.. w Rzeszowie swego czasu też były nasadzenia z suchodrzewu na rondach.. i też ich już nie ma.. ale był osłaniany na zimę.
Sorki, wiem, że piszesz w dobrej wierze, ale akurat z suchodrzewem nie nawiązaliśmy przyjaźni. Nie mam czasu szukać starych fotek.. uwierz na słowo że miałam i to duży.... ale raczej czego ja nie miałam Jestem mistrzem w eksperymentowaniu i .. wywalaniu kasy w błoto. Ale testowałam przed forum.. kupowałam jak leci wszytko..
Moja róża Tuscan.. reklamowana, a u mnie strajkuje, prawie wywaliłam w zeszłym roku, tzn upinkoliłam i korzenia nie wydarłam bo brakło siły.. odbiła jednym batem na na 2,5m ..i zakwitła teraz Poszłam wykopać a tu taka niespodzianka.. ale tylko odwlekła egzekucję w czasie. Ten jedne kwiatek mnie nie rusza.
Mam suchodrzewy od czterech lat właśnie z kul suchodrzewowych z cmentarza zaszczepione.
Żywopłot z niego w tym sezonie widziałam nie pamiętam tylko czy u Kapiasa czy w Wojsławicach i wiem, że z którąś z dziewczyn rozmawiałyśmy na ten temat, tylko skleroza mi zjadła....
jeśli podmarza zimą czy nawet wymarza do zera ...i robi zima za suchotnik ....to to żadna alternatywa jest......suchotnik-straszydło mi nie potrzebne
u mnie bukszpany są ozdobne zimą ...bo wtedy je najbardziej widać ...a zwłaszcza kiedy zimy bezśniezne ma zdobić.......szkielet zimozielony jak sama nazwa wskazuje ma zdobić zimą
w lecie bukszpanów u siebie mogłabym nie mieć wtedy mam kwiatki
Miałam... ale niestety po normalnych zimach był brzydki... aż wypadł zupełnie. Posadziłam drugi raz .. i też nie przetrwał zimy.. Faktem jest że był ładny, ale jak nie przemarzał to rósł za szybko, rozwalał się na boki.. do bukszpanu to mu lata świetlne.. już chyba lepsza irga. Bo chociaż nie pada na amen.
To, że ostatnich kilka zim łagodnych to nie znaczy, że nie wróci -30. Wystarczy że mi wyleci raz na 5 czy 10 lat.. szkoda kasy i czasu i sił.. będzie bez bukszpanu.
Postanowiłam zebrać siewki jeżówek , te z kamienia bo łatwo wydłubać... i pełne wiadro siewek .. szlag trafił..zapomniałam o nich i padły I tak się skończyły moje dobre chęci W szklarni ogórków połowa też uschła.. nie wyrabiam..
W cieplejszych regionach i przy obecnych zimach może się świetnie suchodrzew sprawdzić. Ciut w listkach podobny, cięcie kocha, bardzo szybko rośnie....tylko lubi zima podmarznąć, ale w maju szybciutko dziury zabudowuje i śladu nie maI łatwo go rozmnożyć, łatwiej niż bukszpan
no właśnie, co zamiast?! jest Ilex no ale nie jest tak śliczny i zwartyjak buks. Jest też suchodrzew, który ma ładne liście i zimą też ładniusi jest, ale on na ewent grubsze żywopłoty, choć jego natura jest do rozkładania się.
Ja dziś kupiłam i ilexa i suchorzewa po 2 szt zobaczę czy da się z tego zrobić kulki. Mam trochę bukszpanowych obwódek i też nie wiem na co mogę te buksy wymienić.
w ogrodniczym widzę coraz więcej cisów, ilexów i są takie sfatygowane buksy, niektóe obżarte a niektóre jeszcze nawet ładne.
Wiem, wiem o tych pułapkach feromonowych. Tylko, że w okolicy ludzie mają też obrzarte bukszpany i dziś jadąc z pracy popatrzyłam po ciut dalszej okolicy i nie wiem czy jest sens kupować te łapki i pryskać a i tak w koncu przegrać bo jakoś nie widzę tego że mój ogród sobie odpuszczą. A buksów mam sporo .
tylko na co je wymienic?! Cis czy może suchodrzew?! Tyle że suchodrzew dużo cięzej jest formować w takie zwarte formy choć listeczki ma ładniusie i dość łatwo go szczepi się.
Taka pomieszana i w kratkę ta pogoda.
Nie wiem czy pytasz o suchodrzew? on ma granatowe owoce, kwitnie białymi drobnymi kwiatkami, fajnie się go tnie, u mnie robi za zimozielony. Inna roślina z granatowymi owocami, to winnik, ale to pnącze.
Co siewu, nie pomogę, bo ja nie sieję, same opadają i się wysiewają, co sezon zbieram mnóstwo siewek i rozdaję, dziś zawiozłam dziewczynom z banku, a większe kępy dam znajomemu. Oddałam im tez carex Bronze Form, część, bo muszę mieć miejsce na nowe
Ja mam ochotę na obwódkę z suchodrzew lśniący Elegant. Mam dwie rośliny w fazie testów, czy dadzą radę przetrwać zimy na wschodzie Polski. Rosną dobrze, mają ładne przyrosty, po dwóch latach są dość dobrze rozkrzewione. (dostałam małe sadzonki ledwie ukorzenione) Może ktoś ma z tego obwódkę i może się podzielić doświadczeniami.
Proszę nie wklejać zdjęć nie swojego autorstwa. (regulamin).
Wydaje się, że ciężka sprawa, bo kilku projektantów nie poradziło w zasadzie sama wiesz co chcesz posadzić, a jak ktoś doradza, to od razu negujesz Trudna sprawa i na Ogrodowisku nic nie znalazłaś, a tyle tu pięknych ogrodów. Jesteś nastawiona na suchodrzew to sadź suchodrzew.
Brzozy nie? bo masz, ale zaproponowano ci zwykłe brzozy, piszesz że nie, purpurowe, nie.
A dla mnie to suchodrzew chcesz posadzić to niby dlaczego? To krzew, wprawdzie wysoki, ale zimą będzie kiepsko.
Cały pas tego krzewu, a nie lepiej zimozielone rośliny jako żywopłot, tło dla czegoś co będzie ślicze i niskie.
Brzozy purpurowe już mam, ale byłyby za wysokie bo linki nad siatką elektryczne wiszą, i musiałabym posadzić je gęściej niż suchodrzew bo raczej są smukłe niż szersze, obawiam się o owoce suchodrzewa bo nie są jadalne a dzieci z orlika mogłyby się częstować((ciężka sprawa((
A ja swoje duże okazy właśnie wydałam teściowej, też mi kwitły wiosną miały jakieś 8 lat, one lubią przemarzać jak są młode, w gruncie doskonale sobie radzą, łatwo się ukorzeniają.
Nie wpadłam na to, by formować je w kulkę