Przepis na gwiazdki był w tamtym roku u Asi Nawigatorki. Niestety nie mam nigdzie zapisanego Chodziło o to, ze wycinało się formę ze styropianu, zabezpieczało taśmą i wlewało beton. Po kilku dniach gwiazdka gotowa
Marysiu, nie pamiętasz, gdzie łopatkę zostawiłam?
Łażę od godziny po mojej chusteczce i nie mogę znaleźć.
A robota leży
Edytuję, bo nieaktualne. EM się przyznał, że wywiózł na budowę.