U mnie pada od wczoraj, dobrze, że zdążyłam zrobić obrzeże
Hosta kupiona jako Piedmont Gold?, była jesienią przesadzona.
Chyba miejsce jej pasuje, bo ma wreszcie duże liście.
Ale, czy to ona, przy ogonku ma niby trochę inny kolor zielonego, a ma wschodnie słońce do ok. 10:30.
No mam ich, niektóre psy połamały, ale są, w sumie około 150 rodki, azalie japońskie i wielkokwiatowe
w tym roku bardzo różnie kwitną, susza, łamanie, podcinanie.
Dzięki za pergolę, będzie hitem
A cienia, to ja nie mam, mam prześwity cudownego światła, nigdy nie miałam cienia.
Imprezownia, to wrzód na tyłku, nie chcieliśmy robić, bo koszty, no ale po 7 latach zrobiona i jest cudotaras ma 13m w długości i 3m szerokości, całość koło, 100 może więcej, nigdy nie mierzyłam.
tam jest wszystko, o czym się marzy, zaczarowane miejsce
U mnie łubin po raz pierwszy taki dorodniejszy kwitł, uwielbiam ten jego kwiatostan!! Trafił mi się fioletowy (od mamy dostałam z ogródka wykopany ) Twoje mają piękny łososiowy kolor
Bez dachu, nie jest potrzebny, do 16 drzewa chronią, potem skwar
dach mamy na imprezowni...jak pada, tam jesteśmy.
....no i idą powojniki, hym, nie wiem czy to chcę na opergoli
Pojechałam dzisiaj o 8 do ogrodu. Trochę poplewiłam, trochę pozamiatałam, trochę poobcinałam, trochę popodstawiałam rośliny bo od tego deszczu strasznie się pokładły i... lunęło.
Mam dosyć tej pogody. Nic zrobić, nic zaplanować... bez sensu
Udało mi się też nawieźć trochę ziemi i wyrównałam chodnik do końca z płytek betonowych, chciałam jeszcze poprzesadzać ale nie zdążyłam.
Gosiu dzięki też mnie o tej porze cieszą rodki i inności
Pergola na razie w sensie roboczym, a cała jeszcze będzie dopieszczona dodatkami, tylko my tak powoli działamy z braku czasu...ale przy rozwalaniu starej i robieniu nowej, mój mąż się bardzo napracował, wszystko robi sam. buziaki