zakwitają powojniki powoli. Chciałabym się doczekać takich cudnych powojnikowych drzew jak u Sylwii i Ryski
i pierwsza różyczka tego sezonu - miniaturka Roxy
ten przy gruszce kwitnie. Bujnąłby się chłopina wreszcie nieco śmielej w górę
Agatka zaraziłaś mnie tymi dereniami Zacytowałam kilka zdjęć, wiem że na pierwszym jest dereń kousa Venus... A reszta? Jakie jest ich tempo wzrostu?
Cudownie zarósł ci ogród, niesamowity ma to urok... Nie walcz z tym bo jest pięknie
Czosnki znowu się namnożyły. Trzeba będzie je wykopać i jesienią posadzić na nowo. Podczas poprzedniej takiej akcji z kilku wsadzonych cebulek miałam kilkadziesiąt.
Rozplenice już spore.
Na wypadek, gdyby zmienił się klimat, rozmnażam seslerię jesienną.
Dzień był w miarę słoneczny, a potem na niebie pojawiły się ciemne chmury.
Lilaki mogły się zaprezentować w pełnej krasie:
węgierski
i Palibin
A potem się zachmurzyło
i popadało. W tym sezonie trudno jest się wstrzelić z ekologicznymi opryskami. Zaledwie dwa razy zrobiłam oprysk roztworem tymolowym i tyleż samo propionianem. Na bobie pojawiły się mszyce. Za dużo, żeby zbierać ręcznie. Trzeba przygotować jakiś oprysk na bazie mydła potasowego i sody.
Zgadzam się z Tobą rybki już mają dużo miejsca do pływania, powędrowały do stawu mojego brata. Teraz będzie im dużo lepiej. Poza tym ta moja kałuża już w tej chwili to niewypał. Woda i żwirek po tygodniu robi się zielona, pomimo tego iż częściowo wymieniam co dzień i dolewam świeżej. Posadziłam też jednego kosaćca i tatarak. Pod koniec tygodnia muszę wyczyścić tą moją kałużę i wtedy dodam chemii stosowanej w oczkach wodnych.
A oto nowa miejscówka rybek. Zaznaczam, że otoczenie stawu nie jest jeszcze przygotowane do sezonu wypoczynkowego.