Pouczająca dyskusja. I mnie się marzy jakaś wiktoriańska szklarnia.
Sebciu, chciałam powiedzieć, że widziałam Twoje zapraszające wejście do domu z wieńcem i światłem. I poczułam się zaproszona.
Ja zimuję jedną białą pelargonię i 3 agawy (ale chyba je wyproszę na kompost - nie znajduję dla nich zastosowania u mnie, za ostre) oraz kilka barbul, które dostałam dla pszczół od znajomego ale nie zdążyłam posadzić, bo ziemia zamarzła.
Co do sajgonu, jak się nie zdąży, to się skończy po świętach, mam co prawda ochotę wynieść się w ciepłe kraje ale mój M. nie uznaje takich świąt a mnie pasuje słoneczko i wygrzewanie kości.
Wiunia, nie rób z butelki nakrycia. Jeśli jest wietrznie, zrób okrywę z białej agrowłókniny, luźno owiąż, potem wokół kopczyk z kory.
Butla będzie działała coś jak szklarnia, może bardzo zaszkodzić.
I jeden krzak aksamitki..samosiejka w szklarnii.... ma się jeszcze dobrze ...... chociaż nieogrzewana, to jednak szklarnia to szklarnia Średnica aksamitki ponad metr ...
U mnie nie ma wersji ostatecznej nigdy.. nawet po skończeniu roboty.... .... ja tam lubię zmiany..... i życie dopasowuję do sytuacji, a nie na odwrót... Szklarnia chyba wersja ostateczna, ale bardzo chyba.. być może jak ja będziemy targać to sie skomponuje w inne miejsce, a może ją porzucimy, bo będzie nieporęczna do transportu ???? U mnie nie ma nic na pewno jeżeli idzie o ogród
Cięgle myślę, że się przewracam jak patrzę na bramkę
Albo przekrzywiam głowę Prawa rabata przy bramce chyba powinna być większa aż do rogu tego przy domu, znaczy wykuszu, a nawet pod całym wykuszem, Zawijasek z bukszpanu.
Chodzę i myślę cały czas...... bardzo mi się podoba dołożenie tu rabaty..... i na nóżce mogłabym wstawić żółtego kurczaka... czyli miłorzęba Zawijasek bukszpanowy i..coś jeszcze....... dobry pomysł..
W setkach zdjęć, nie mam ani jednego tego kawałka, a to oznacza, że jest nieciekawe.... brzydkie.......
Przy okazji przenosin szklarni..udało się zlokalizować jedno....
Rabata minimum jak zaznaczono na czerwono....... chodnik i szklarnia zniknie stąd.. i będzie ładna część ogrodu....
Najlepszym miejscem na zimowanie roślin z cieplejszego klimatu jest ogrzewana szklarnia o temperaturze na plusie, ale taką nie każdy ma, oranżeria, oszklona weranda są równie dobre.
W większości mamy garaże lub piwnice, czasem zimne pokoje na strychu - lepiej lub gorzej oświetlone i musimy sobie jakoś radzić.
Dzień dobry Aniu!!
Właśnie sobie przeczytałam 25 stron Twojego Wątku, a tu cały czas szklarnia na tapecie hi hi hi
No dobrze, dobrze, nie tylko warzywnik, wspominki i jesień też
A napisać coś chciałam z innej beczki, na zdjęciach 'widokowych' (ach ta ławka pod trawami, przy kałuży!) jest takie ujęcie z okna. Przypomniało mi się, że jakiś czas temu pisałaś o tym, że ptaki obijają się o szyby. Widzę, że masz ptaki-naklejki. Jakby to nie pomogło, to ostatnio czytałam, że można nakleić cieniutki paski. W Białym jest duży problem z ekranami postanowionymi przy nowej ulicy biegnącej przez środek parku [sic!]. Mimo naklejonych drapieżników tylko w tym roku znaleziono prawie 300 martwych ptaków. Myśleli, myśleli i wymyślili: pomóc mają cieniutkie paski (chyba 1mm) naklejane poziomo na ekrany. Jakbyś potrzebowała to poszukam Ci artykułu na ten temat.
Dobrego dnia!
Agatko.... naklejki z ptakami pomagają, ale tylko na dorosłe ptaki.. niestety młode żółtodzioby.... latają bez zastanowienia się nad czyhającym niebezpieczeństwem.. wtedy rolety jadą w dół........ Aż nauczą się życia Mi jak na razie na szybie zabił się 1 ptak, ale wiele już się poturbowało... .
Duże okna ładne, ale niebezpieczne dla ptaków...
Dziś świeci słoneczko.... piękna pogoda..
Ostanie ładne widoki z okna...
I wsionka kiku coś tam.... ładna jest jesienią... dziś ją cyknęłam z ładniejszej perspektywy
Dzień dobry Aniu!!
Właśnie sobie przeczytałam 25 stron Twojego Wątku, a tu cały czas szklarnia na tapecie hi hi hi
No dobrze, dobrze, nie tylko warzywnik, wspominki i jesień też
A napisać coś chciałam z innej beczki, na zdjęciach 'widokowych' (ach ta ławka pod trawami, przy kałuży!) jest takie ujęcie z okna. Przypomniało mi się, że jakiś czas temu pisałaś o tym, że ptaki obijają się o szyby. Widzę, że masz ptaki-naklejki. Jakby to nie pomogło, to ostatnio czytałam, że można nakleić cieniutki paski. W Białym jest duży problem z ekranami postanowionymi przy nowej ulicy biegnącej przez środek parku [sic!]. Mimo naklejonych drapieżników tylko w tym roku znaleziono prawie 300 martwych ptaków. Myśleli, myśleli i wymyślili: pomóc mają cieniutkie paski (chyba 1mm) naklejane poziomo na ekrany. Jakbyś potrzebowała to poszukam Ci artykułu na ten temat.
Dobrego dnia!
I to do Eli... z powodu szklarni w proponowanym miejscu musiałabym wyrzucić to... a nie kcem.. i mam tu super widok na przestrzał z ogrodem sąsiadów..... choinkę będę z czasem rezać by mi tej perspektywy nie zabrała... a tak na prawo z mojej ulubionej ławeczki... wyglądał by mi szklarnia... I mój chyba uratowany rh ..też do eksmisji.... no nie....
A na tej rabatce postawić szklarnie i wykopać warzywniak.... ..... no nie...
Ale budę muszę stąd wyrzucić... zaburza mi perspektywę, dzieli ogród na pół.... widać tylko czubki moich jodełek przy alejce klonowej...
Wiec jedno jest pewne.. szklarnię przenosimy.... I warzywnik też.......
Czyli to będzie zdjęcie archiwalne.... ale przeniesiemy wiosną.. teraz brak czasu
Jakie mam dorodne pory w ogrodzie.. jeszcze rosną.. i kwitnąca sałata.. też dorodna
I specjalnie dla śledzących wątek szklarnia i warzywniak... wstawiam foto co chcę zasłonić.... i dlaczego chcę eksmisji tych elementów... U sąsiadów porządek wszędzie jest perfekcyjny... zresztą bardzo ładny ogród mają,, piękne drzewa, dużo róż, piwonie... ketmia, magnolia... wiosną cebulowe....... nic nie zarzucam. Ale gdzieś sprzęt gospodarczy muszą trzymać... wiec pomyślałam sobie o posadzeniu zielonego parawanu.. Zresztą jak patrzę na porządek u sąsiadów to mi sie często wstyd robi..... u nich nic się nie przewala jak u mnie.. ale mi takiej komóreczki narzędziowej brakuje...
O mój się martwiłam trochę, takie szare plamki złapał, pryskałam przeciw grzybowi, bez rezultatu...Teraz już mu listki opadają. Zbieram je dokładnie, powrotu choróbska w przyszłym roku się boję.
Niestety ten klon potrafi złapać mączniaka na koniec sezonu.... liście ma tak gęste, że powietrze w nim nie "chodzi"...... chociaż ptaki go uwielbiają... i ruch robią jak w centrum miasta... Dlatego powinien rosnąć w przewiewnym miejscu.... a nie np. w szplerze z tuj.... to też powód , że koło niego nic nie posadzę co zatrzyma ruch powietrza..
Wierni kibice szklarnia..... i moich pomysłów.. przymiarka do zmiany miejsca będzie.... muszę uporządkować przestrzeń....... a teraz po kawusi.... czas do pracy... witaj dniu.......
No to Ci powiem, że u mnie ma wygwizdowie. Malutki jest, tegoroczny, do gęstego mu daleko
Ciężko go dojrzeć, ale jest! Za zatoką śmietnikową. Muszę przesadzić, jak urośnie będzie kłopot żeby furtkę otworzyć
Mam nadzieję, że wiosną nie będzie śladu po parchach
Trochę nisko szczepiony, by mógł rosnąc przy furtce..... no chyba, że masz mój wzrost.. ja się pod takim mieszczę
A teraz dzień dziecka i chociaż raz wcześniej idę spać ...
O mój się martwiłam trochę, takie szare plamki złapał, pryskałam przeciw grzybowi, bez rezultatu...Teraz już mu listki opadają. Zbieram je dokładnie, powrotu choróbska w przyszłym roku się boję.
Niestety ten klon potrafi złapać mączniaka na koniec sezonu.... liście ma tak gęste, że powietrze w nim nie "chodzi"...... chociaż ptaki go uwielbiają... i ruch robią jak w centrum miasta... Dlatego powinien rosnąć w przewiewnym miejscu.... a nie np. w szplerze z tuj.... to też powód , że koło niego nic nie posadzę co zatrzyma ruch powietrza..
Wierni kibice szklarnia..... i moich pomysłów.. przymiarka do zmiany miejsca będzie.... muszę uporządkować przestrzeń....... a teraz po kawusi.... czas do pracy... witaj dniu.......
No to Ci powiem, że u mnie ma wygwizdowie. Malutki jest, tegoroczny, do gęstego mu daleko
Ciężko go dojrzeć, ale jest! Za zatoką śmietnikową. Muszę przesadzić, jak urośnie będzie kłopot żeby furtkę otworzyć
Mam nadzieję, że wiosną nie będzie śladu po parchach
o łal - dzięki - to Ci chyba współczuję - 4 przedogródki, szklarnia i otoczenie - nie to robota na długie noce polarne - mam nadzieję, ze Ci wystarczy czasu zanim wiosna nadejdzie
ale jedno jest pewne - nudzić sie w zimowe wieczory nie będziecie heh
O mój się martwiłam trochę, takie szare plamki złapał, pryskałam przeciw grzybowi, bez rezultatu...Teraz już mu listki opadają. Zbieram je dokładnie, powrotu choróbska w przyszłym roku się boję.
Niestety ten klon potrafi złapać mączniaka na koniec sezonu.... liście ma tak gęste, że powietrze w nim nie "chodzi"...... chociaż ptaki go uwielbiają... i ruch robią jak w centrum miasta... Dlatego powinien rosnąć w przewiewnym miejscu.... a nie np. w szplerze z tuj.... to też powód , że koło niego nic nie posadzę co zatrzyma ruch powietrza..
Wierni kibice szklarnia..... i moich pomysłów.. przymiarka do zmiany miejsca będzie.... muszę uporządkować przestrzeń....... a teraz po kawusi.... czas do pracy... witaj dniu.......