Kasiu, dziękuję.
Karpie byly przepyszne.Jeden duży poszedł do zamrażarki.
Hmm, ta tojeść Firecraker trochę sie rozchodzi.Ale ak mi nie pasuje, to usuwam, albo komuś dam i tyle.
Strasznie daleko ni idzie.
Ale cudny on jest.Normalnie zachorowałąm na niego.
A jak z zimowaniem ?
I już zajrzałam do netu..i kurcze, drogi on jest .
To nie na teraz ten wydatek .
Piękna nazwa tego parzydła.
Nieopatrznie mam dwa strzępki. W szkółce stały obok siebie dwa metrowe patyczki. Przygarnęłam. Ten drugi ma szybsze tempo wzrostu, ale większość strzępów opadła mu jesienią i teraz świeci golizną.
Ostrokrzewy zakwitły. Całe dwa, które mam na stanie, z nadzieją, że będą kiedyś stożkami.
O to bardzo fajnie.Będzie co rezerwować i podziwiać w zimie.
Wówczas żadnych kwiatów nie ma.
On jest chyba wysoki .Teraz jest wyższy od tego zwykłego.A z kwiatami to chyba jeszcze bardziej.To też fajny widok będzie
Twoje to przepiękne okazy .
Arboretum położone jest na malowniczym wzgórzu. Zostało założone w 1968 roku, jego powierzchnia to 252 ha. W parku znajduje się 4500 gatunków drzew i krzewów z całego świata. Najbardziej znany jest z kolekcji rododendronów, ponad 500 odmian.
Gosiu, oba parzydła rosną w cieniu, bez podlewania z moim udziałem.
Olę tnę w takim samym terminie jak drzewka w sadzie, czyli pod koniec stycznia. Można też robić jej cięcie letnie (czerwiec/lipiec). Stosuję ten pierwszy termin, bo latem trudno wejść na rabatę, na której rośnie bez uszczerbku dla innych roślin.
Jabłonki Adirondack nie tnę.
a może masz za blisko szyjki korzeniowej nawodnienie i ugniła czy spróchniała.
Ja kiedyś miałam podobnie, tylko że ja w pobliżu róż chwasty randapem pryskał i myślałam że jak róże jeszcze nie mają listków to im nie zaszkodzi. A jednak po łodygach popryskało się i róże tak samo wyglądały. Część odżyła, część wywaliłam.
Może w pobliżu coś opryskiwałaś i poleciało?
Kasiu, śliczne rodki i azalki Podziwiam odwagę w cięciu, ja bym się bała
Krasawwica Maskwy też by mi się marzyła, pewnie bym ją jeszcze gdzieś wcisnęła. Lilaki to taki kwiatowy symbol maja. Twoje bzy zakwitną tylko muszą się wzmocnić.
Tym zdjęciem przypomniałaś mi o Świątku, którego od dawna chcę kupić do swojego ogrodu.
A relacja z łódzkiego botanika świetna. Obejrzałam z przyjemnością.
Chwilę mnie u Ciebie nie było. A Wam ta chwila wystarcza na stworzenie pięknych, nowych miejsc w ogrodzie. Superancko!
Siadam na tym fotelu i zostaję. Trudno, trzeba będzie mnie wyrzucić