Podwórkowa rehabilitacja
19:08, 03 maj 2019
A teraz raport w warzywnika.
Z powodu nadchodzącego ochłodzenia zabudowie uległy pomidory w skrzyni.
Najpierw tak...
ale stwierdziłam, że może to za mało i dołożyłam włókninę.
Do sypialni trafiły kalfasy 80 litrowe (!) sztuk 5 z pomidorami i paprykami.
Dwa drzewa brugmansjowe wróciły do szklarni. Szklarniowe pomidory i bakłażany muszą sobie radzić same. Jedynie uszczelniłam dziurę przy oknie.
Zastanawiam się jeszcze nad kobeą ale w tym miejscu gdzie je wsadziłam jest "za cichością" Zresztą z odciętych pędów tegorocznych zrobiłam sobie ukorzenione sadzonki, więc w razie czego mam zapas
Z powodu nadchodzącego ochłodzenia zabudowie uległy pomidory w skrzyni.
Najpierw tak...
ale stwierdziłam, że może to za mało i dołożyłam włókninę.
Do sypialni trafiły kalfasy 80 litrowe (!) sztuk 5 z pomidorami i paprykami.
Dwa drzewa brugmansjowe wróciły do szklarni. Szklarniowe pomidory i bakłażany muszą sobie radzić same. Jedynie uszczelniłam dziurę przy oknie.
Zastanawiam się jeszcze nad kobeą ale w tym miejscu gdzie je wsadziłam jest "za cichością" Zresztą z odciętych pędów tegorocznych zrobiłam sobie ukorzenione sadzonki, więc w razie czego mam zapas