Kratka się montuje a coś zjada moje graby :-/ czy mam je czymś pryskać??
No i moje wielgachne morning lighty
Jak myślicie w tym roku jakie wysokie mogą urosnąć?
Klonik rozwinął liście. mam nadzieję, ze w tym roku zacznie wydłużać gałęzie zawczasu a nie tak jak w tamtym roku. W październiku sobie przypomniał , że ma rosnąć i przez zimę wszystkie nowe niezdrewniałe na czas pędy przymroziło
A na koniec werbenka od Sylwii. Przez dwa miesiące od posiania nie działo się nic a teraz ruszyła. Nie wiem co teraz mam robić. czy wysadzić od razu do gruntu czy pikować do osobnych doniczek...
Kindzia idą bardzo wąsko.. od kupienie nie przycięłam ani gałązki.. w 2017 ładniej kwitła. w zesłym przymrozek uwalił kwaty, a w tym szybciej dostała liście niż kwiaty.. ale są ładne , nazywa się Apollo.
I potem są owocki.
Czosnki główkowate za to ruszyły i red baron. Ten to się dopiero rozchodzi)
A i udało mi się poszerzyć rabatę przy ławeczce. Za rozplenicami posadziłam rząd rozchodników matrona. trochę je wymęczyłam bo wykopywałam karpy i dzieliłam na mniejsze. mam nadzieję że się przyjmą. brakuje tylko zimozielonego szpaleru po obu stronach ławki. na dzień dzisiejszy w planach tuja hoseri posadzona co 30 cm zamiast cisa, którego u nas ciążko dostać ( poza hilli oczywiście,którego nie chcę).
Na wisterię czekam, jak nie zaskoczy pogoda to będzie w tym roku cud-malina Calutka zapączkowana.. z powodu zimna muszę poczekać jeszcze z tydzień..
do 2018 roku opóźnienie wynosi tydzień, było wszytko szybciej
do 2017 tydzień jest do przodu, czyli tu wiosna przyszła później
w 2016 było podobnie
do 2015 roku też tydzień do przodu
do 2014 kilka dni do tyłu
2013 i 2012 i 2011 podobnie,
2010 kilka dni do przodu
Rozbieżności są ok maks. 7 dni. Przyroda sobie reguluje czas i porę.
Co to 7 dni? - poczekamy.. zwłaszcza że już zaczynam żyć ..
Po przymrozkach czereśni nie będzie ..na tyle kwiatów tylko jeden owoc .. szkoda bo uwielbiam czereśnie.
Liczę na wiśnie bo jeszcze tyle kwiatów to nigdy nie było na drzewach.. już się osypały.
Dziś nawet ładna pogoda , a ze mamy wolne to pstryknęłam trochę fotek. Jestem zalamana stanem trawnika. Przed deszczami, czyli w piątek, skosiłam cały ogród a dziś zalewa mnie żółty kolor majówek. Są wszędzie !!!!!
Ale sa też inne fajniejsze oznaki wiosny
Sypalem granulatem jesienia przygotowujacym trawnik do zimowania.Zle to oposalem.Nie sypalem granulatu zima.Dodam ze po podlaniu ten granulat byl widoczny przez 2.miesiace i sie nie rozpuscil.Czyli nawoz jakis nie teges byl.Co do koszenia to kosze nisko bo trawa rosnie kepami i wyglada jak kleposko na łace.Dodam ze juz od poczatku po zalozeniu z roliki firma ktora gonprzywiozla jakos szybko uciekala jak zwrocilem uwage ze podstawy zdzbla trawy u nasady sa zolte.Podlewalem i od zawsze byla do kitu.Nie wazne.Co mam teraz zrobic dosypac ziemi na calosci trawnika i przysypac nawet zielona trawe czy tylko miejscami gdzie jest stara wypalona trawa dosypacz i rozsiac nowa trawe.A moze wyciac miejsca wypalone i do rownego poziomu dosypac ziemi i wysiac. A MOZE DA SIE COS Z TYM OBECNYM JESZCZE COS ZROBIC.PORADZCIE COS BO JUZ NIE WIEM CO ROBIC.