Bardzo dziękuję Aniu. Kancików nie ma póki co, ale przy huśtawce są ekobordy, dlatego tak prosto jest
Szałwia w ogrodzie jeszcze mi nie kwitnie. Tylko na parkingu, bo tam sporo słońca. I to taka niska jest z siewki. Podzielona narazie na 4 kępki. Przecież musi być u mnie hurtowo...
Szersze kadry to zasługa eMa a ślimory, póki co tylko "domne" różyczki to w piątek kupiona miniaturka. Wychodzi mi tylko uprawa pojemnikowa choć te, które przesadzałam z obawą że się nie przyjmą wyglądają tak...
Póki co, na działce dopiero przeorana pszenica, w poniedziałek jak pozwoli pogoda zaczną się prace nad drogą.
Postanowiłam popracować trochę nad balkonem
Tu główny użytkownik balkonu
Nowa skrzynia z którą było trochę przebojów. Podałam wymiary stolarzowi, a on owszem zrobił na wymiar, ale myślał że podałam mu wymiary wewnętrzne. Na szczęście udało się to naprawić.
Nasadzenia w skrzyni, szałwia, jakaś turzyca, euphorbia, w tle musiała znaleźć się fasolka synka
Tymianek i naparstnica
Koralik
Cóż... tydzień do ulgowych nie należał Ale już za nami, ufff
Od warzywnika zaczęłam moje ogrodniczkowanie. Inaczej się nie dało
Szałwia
Teoretycznie wieloletnia, ale nie w naszych okolicznościach przyrody. Trzeba zrobić sadzonki albo kupić nowe. Ja zrobiłam jedno i drugie
Już nie wyobrażam sobie mojego ogrodu bez niej
O Jezoooosie!!! Tydzień mnie nie było i po nadrobieniu Twojego wątku mam wrażenie, jakbym film przygodowy obejrzała!
No powiem Ci, że Tatulek murka nie żałował… Lej jak po bombie lotniczej!
Jestem pod wrażeniem i od razu mnie mniej plecy bolą, jak na poczynania Twojego Małżona patrzę…
Warzywniczka to Wam zaczynam zazdrościć. Te bym se sałatę na wyścigi pojadła… Ech, mama dała mi tydzień temu swojego szczypioru i doszłam do wniosku, że za rok muszę mieć swój…
Miejsce jest, trzeba tylko zagospodarować.
Miałam cytować Twoje czosnki, bo jak wiesz, uwielbiam… ale mam swoje A tak pięknych jarzmianek i szałwii niestety nie mam… Śliczne są!
Tej odmiany szałwii w ogóle nie znałam. Ona jednoroczna czy wieloletnia?
Basiu, właśnie tego też nie rozumiem. Dostałam go od forumki, u której rósł i kwitł w rowie ! Jak chwast. U mnie zakwitł po 3 latach, potem znowu długa przerwa, na szczęście wysiał się i teraz 3 raz kwitnie. Przecież to szałwia, lubi podłe warunki, ja mam piach...
Kasiu, ilość kwiecia w ogrodzie nie rekompensuje braków na balkonie? Ja za to nie mam ręki do domowych.