Wiem, że to takie mało wiosenne kolorki, ale ja jakoś mam taki dziwny gust wiosenny
Te w gruncie, które przywiozłam w zeszłym roku w marcu z Jasionki i były początkowo w korycie, a później posadziłam w ogrodzie zawiązały bardzo duże pąki, ale jeszcze ich nie rozwinęły.
Piękny karmniczek pobudował i za układanie obrzeży się zabrał, chwalić takiego Emusia tylko
Budki juz wieszaj nie czekaj, my mielismy w planach w sobotę poczyścić stare bo wczoraj strach było na drabinę włazić przy tym wichrze, a dziś patrze i już z niektórych wystaja trawki i patyczki....no i nie wyczyścimy bo już mieszkańców mają, ale sobie obiecuję w tym sezonie zrobimy to przed zimą.
Bo pogoda zaskakuje nie tylko nas, ale i ptaki. Wszystko się jakoś spieszy
Miło mi, że przykładem zostałam i mobilizuje do działania Ja dzisiaj nie podziałałam dla odmiany, tylko styropian z oczek zdjęłam i nawrót do domu bo musze sie podleczyc, ale mi dzisiejszej pogody żal i nie wiem czy jutro usiedzę w chacie
W niedziele córa przyjechała i zapytała zdziwiona - do kiedy te choinki przed domem będą stały Powiedziałam do poniedziałku
I jak powiedziałam tak zrobiłam - choinki do piwnicy powędrowały, w ich miejsce żonkile i ciemierniki się pojawiły, które czekały w garażu. Wynosiłam je w dzień do zahartowania. Na giełdzie kupiłam końcem lutego.
To są trzyletnie wianki. Nic z nimi się przez ten czas nie stało.
Gosiu ja już przebieram nóżkami i czekam na kolejne takie ścianki na ogrodowisku
Ja używam mchu stabilizowanego. Ona taki pozostanie przez wiele lat. Taki zwykły mech po krótkim czasie wyschnie. Dłużej utrzyma się na zewnątrz, w cieniu. Mój wiosenny wianek na jesień nawet ponownie się zazielenił, bo otrzymał wilgoć z powietrza i wystawiłam go na deszczyk. Niektóre mchy fajnie też takie zaschnięte wyglądają, ale niektóre kiepsko.
Taki zaschnięty, zwykły mech w poniedziałek użyłam ponownie jako zamaskowanie ziemi w donicach i fajnie wygląda.
A z ciekawości zapytam czy potrzebna była Wam zgoda na obsadzenie pasa przy ogrodzeniu? U nas Z tego co mi wiadomo niestety z racji kabli, przyłączy etc. nie można sadzić w pasie przed ogrodzeniem...
ciemiernik musze rozsadzic, bo mam dwie odmiany w kupie. Dostalam go na gieldzie wymiany i po listkach nie dalo sie poznac a teraz widac wyraznie
po jednej stronie krzaka taki
po drugiej taki
myslicie, ze teraz jest dobry czas by go podzielic?
przebisniegi kwitna w roznych miescach, mam nadzieje, ze beda sie ladnie rozrastac
Chyba zbyt optymistyczne zdjęcia wstawiłam
Podtrzymujesz zdanie, że uroczy?
Kominek został wybudowany w czasach, kiedy o segregacji śmieci jeszcze ptaszki nie ćwierkały i służył do palenia papierów. Od kiedy świerki urosły tak, ze dym je zaczął osmalać, kominek jest nieużywany.
Właśnie te różnice wysokości są powodem, dla którego krawężniki były konieczne. Od strony ulicy też jest lekko podniesiony teren i trzeba było zrobić niewielki stopień.
ID na bonsajowej mają się póki co nieźle, na cienistej przycięte limki ale jeszcze bałagan.
Pączki na powojnikach, ktore musiałam na jesieni przyciąć i perovskia.
Rano było paskudnie, zimno, wietrznie, szaro i mokro. Teraz co prawda dalej zimno ale od czasu do czasu wychodzi słońce . Wyszłam na chwilkę na obchód i kilka fot wiosny zrobiłam, niestety tylko komórką ale zawsze .
Z niecierpliwością czekam na kaliny. Rozchodniki dadzą czadu.
Krokusy i tulipany idą, wolno ale idą. Widziałam też kły tych posadzonych niedawno tulipanów .
Ewa, a te śliwy to Nigry?
Nigry dorastają do 9-10 metrów (wg e-katalog roślin), na dodatek mają rozłożyste korony. Czy one nie zasłonią Ci za 3-4 lata tego domu.
Na tak małej (w sensie wąskiej) rabacie szmaragdy, wiśnie i serby to chyba za dużo. Przypuszczam, że za kilka lat nie ogarniesz tego (tzn. siły wzrostu roślin)