No to kombinuj...u mnie ten sam pomysł.Przenoszę kompostownik w inne miejsce i w okolicy będzie ławka lub huśtawka.. no takie miejsce na nasiadówki.Mam trochę inny układ rabaty w tym miejscu.Teraz myślę, jak zrobić dojście do kompostownika..itd.Szkoda, że kompostu ruszyć nie mogę, bo zmarznięty...a już bym chętnie popracowała
Muszę to rozrysować, ale takich umiejętności kreślarskich to ja nie posiadam.U mnie bardziej zdolności plastyczne i muzyczne
Nie planowałam w tym roku wielkich rewolucji. Ale czasami rozwiązania przychodzą same.
I tak zastanawiałam się nad widokiem z okna. Z jadalni.
Oś widokowa, na końcu której powinna znaleźć się łąwka albo inny ciekawy element.
Są teraz Anabelki, kiedyś była ławka. Brakuje jej.
Jest tam dojście do kompostownika. Jak więc postawić ławkę przy takim miejscu z widokiem na kompostownik? Bez sensu ...
Wczoraj wpadłam na proste rozwiązanie: Przenieść kompostownik do części gospodarczej. A tu pozyskać miejsce na basen w sezonie. Kącik intymny, nie byłby widoczny z ulicy.
Podoba mi się ta inspiracja Danusiowa z ławeczką: https://pl.pinterest.com/pin/529876712389366911/
U mnie z tyłu jest żywopłot. Po bokach ławki są dwa drzewa. Przy ławce posadziłabym kulki zatopione w żurawkach.
Pomierzyłam wszystko i mogło by to miejsce wyglądać tak:
Rabata bylinowa i warzywnik już jest. Trzeba by zrobić placyk ze żwirkiem jako dojście do ławeczki. Miejsce pod placyk wysypałabym drobnym piaskiem żwirowym.
Warzywnik od basenu oddzielony by został rabatą z hortensjami Anabell podsadzonymi szałwią i przywrotnikiem.
Po lewej stronie znajduje się rabata bylinowa z kocimiętka i białymi jeżówkami.
Takie miałam wczoraj przemyślenia
Wątek ten założyłam nie dlatego, że jestem leniwa, bo nie jestem.
Wątek ten jest wynikiem refleksji i perspektywicznego myślenia.
Wiemy, jak zbawienny wpływ na zdrowie i poprawę kondycji ma praca w ogrodzie, ale ... lat przybywa a sił ubywa, niestety . Wszyscy się starzejemy, mamy różne dolegliwości i ograniczenia fizyczne.
W tym wątku proszę dzielić się swoimi doświadczeniami, jak łatwo utrzymać ogród i prowadzić w nim niezbędne prace. Proszę pisać o niewymagających roślinach, krzakach, których nie trzeba korygować za często a najlepiej wcale, drzewach wolno rosnących i zachowujących ładny pokrój. Roślinach zadarniających do cienia i na patelnię, nowych narzędziach ułatwiających pracę.
Proszę pisać o wszystkim, co może ograniczyć do minimum i usprawnić pracę w ogrodzie.
Zacznę od żywopłotów.
Wiem, że są osoby pragnące zachować intymność i izolują się od sąsiadów. W ogrodzie są też miejsca, które trzeba wydzielić lub osłonić np. kompostownik.
Wybrałam do tych celów cisy odm. Wojtek i Dawid.
Proszę o spostrzeżenia jak szybko rosną, czy wymagają cięć korygujących i jak często?
Zapraszam do dzielenia się z innymi własnymi doświadczeniami i spostrzeżeniami .
A co sądzicie o tzw emach. np. EM FARMA MIKROORGANIZMY PROBIO EMY.
Dlaczego pytam u mnie w wiosce jest produkcja tych emów (bodajże firma pod nazwą zdrowa ziemia). Tych emów jest dużo nie pamiętam jakie - coś tam em - 5 lub tym podobnie. EM FARME, wziołem dla mamy na kompostownik. Mama mówi, że działa.
Jesli masz ciężką glebę to warto po zabiegach obdsypać piaskiem dla napowietrzenia i rozluźnienia ziemi.
Jesli nie planujesz kompostu pod kwasoluby to warto warstwy przesypywać dolomitem - przyspiesza kompostowanie i polepsza docelowo gruzełkowatość i właściwości absorpcyjne gleby.
Jeśli kompostownik nie jest zmrożony to warto teraz przerzucić widłami wszystko do góry nogami. Napowietrzysz, przemieszasz warstwy, rozbijesz zbite liście i przyspieszysz kompostowanie. Można roztworem mocznika przelać - uzupełnić azot i tym przyspieszyć kompostowanie. Częste przerzucanie (nawet co drugi dzień) niewiarygodnie przyspiesza kompostowanie
Zaszkodzi, a raczej nie zmieści się. Ja nie napisałam że mieszać. Wyjąć zawartość i złożyć gdzie indziej, a jak dojrzała to wykorzystać do donic lub na rabaty.
Następnie przestawić kompostownik i zapełniać od pustego od nowa .
Masz rację. Kupiłam "zwykły" kwasomierz, po doczytaniu podejrzewam że będzie się mylił w pomiarach więc kwasomierz z płynem Hellinga ląduje na liście zakupów.
Kompostownik mam od dwóch lat ale tylko 1 komora. Więc praca na wiosnę dla M.
Co do spadków to faktycznie. Szczerze mówiąc nie mam na nie pomysłu. Różnica poziomów była duża ok 4-5 m. Działka jakby spada "do tyłu". Teren wyrównaliśmy najlepiej jak się dało i tak zostały usypane skarpy (w sumie 3).
Toszko, wybacz może głupie pytanie ale jakie ramy ogrodu masz na myśli?
Tzn. jeśli dobrze rozumie to: od przodu posadziliśmy tuje, z boku działki rosną świerki, a z tyłu przy granicy posadziliśmy drzewa owocowe. Faktycznie brakuje mi jakiegoś drzewa z przodu domu, wydaje mi się, że miejsca jest dużo i dawało by cień, dobrze myślę?
Kami ostatnio przebrnęłam przez wątek Poli i Toszka pisała aby szmaragdy dostawały tylko wodę, bo je zbyt mocno wyciąga czy jakoś tak
Ja szmaragdów nie nawożę. Ewentualnie jak będę miała już zamontowany kompostownik i rozpocznę produkcje kompostu pełną parą, to sypnę im kompostu. Tak to widzę
ZOJA
reklamacje, to chyba u tych na górze ciesze się, że sucho i bez śniegu i wiosennie. Siać będę dużo, ale do gruntu, na parapetówki nie mam czas
BOGUSIA
jest, jakoś co rok szybciej, bo chyba ogród się rozrósł; za to u ciebie wiosenny siew
PATRYCJA
wszystko napisałam u ciebie ja osobiście już walkę toczę z jeżówkami, tak się to sieje
IZA
nie robię kompostu, nic nie składuję, już tnę trawy, w tę niedzielę wytnę już wszystko; ale jeśli masz kompostownik, to może iść na kompost.
My palimy, potem resztki na sicie oddzielam, a pozostałość mieszam z ziemią i na rabaty to idzie.
HANIU
no tak to jest, jak są zaległości, to i posty lecąmam nadzieję że się poukłada, na razie dosłownie wsio idzie wspak dzięki
tak będę zdobic wiosenny ogród
tzn miejsca do siedzenia
[zmoderowane]
Czas leciał, spędzałam coraz więcej czasu na porządkowaniu ogrodu, oczywiście dokupiłam sporo roślin które jak za dawnych dobrych czasów i tak upychałam
no może bardziej zwracałam uwagę na struktury liści
kompostownik został powiększony, ja podbierałam od spodu i na rabaty
marzec 2014
rabat bylinowa skorygowana, poprzesadzane to i owo a w zasadzie wszystko wysadziłam, dołożyłam kompostu i posadziłam od nowa /potem jeszcze kilka razy przesadzałam i dalej też będę/
a noga dokuczała już mocno - kolano dla ogrodnika ważna sprawa
powstała ugładzona, dosadzona rabata zachodnia
a nad oczkiem zrobiło się bardzo klimatycznie
Basiu u mnie zawsze później bo stok północny i ziemia długo zimna Ale już na wiosnę czekam. muszę rabaty posprzątać , trawy przyciąć, rabaty bylinowe i trocinowe oplewić, potem róże do przycinki i bukszpany.....nie wiadomo w co najpierw ręce włożyć, a em ma do skoszenia trawnik od jesieni i w łące podokaszać suchelce. Potem już będzie zasilanie , kompostownik i warzywnik na tapecie, a tam też mała rewolucja czeka, bo płotek po zimowych wiatrach do wymiany
No i trzeba jeszcze gdzieś wcisnąć malowanie mebli i konstrukcji drewnianych...kiedy ten czas nam znowu zmienią, żeby dzień był jeszcze dłuższy
Pozwolisz że się wtrącę w to pytanie. Ja też mam glinę, ale kompost robię z resztek roślinnych. tnę grubsze badyle przed wrzuceniem na kompost i wcale nie przesiewam, nie przesypuję ich ziemią.
Tłusty- to może dajesz trawę świeżą ?, ona tworzy takie tłuste zbite placki .
____________________
Mirka Wszystkiego po trochu
Mam glinę i to różną w różnych miejscach - taki jasny ił też mam
można się pobawić
Pytanie czy przesiewanie tak samo rozumiemy.
Otóż ja teraz już kompostu nie przesiewam /to z Anglii nauka podpatrzone/ i daję na rabaty taki nieprzerobiony zwłaszcza jak ściółkuję specjalnie taki z patyczkami żeby była struktura.
Przesiewam tylko do donic i do wysiewów do warzyw.
Ale czasem mi się zdarza.
Do przesiewania mam taką ramkę na taczki ze sporymi oczkami i mam też sito.Jak znajdę fotki to pokażę.
Co daję ? teraz już coraz mniej ziemi a glinę w bryłach odrzucam całkiem
- daję wszystko z kuchni co można,sporo kartonu podartego /celuloza/, nawet papier biurowy, wszystko z rabat z cięcia i pilenia, liście i z cięcia krzewów, drzew - mam rozdrabniacz więc wszystkie gałązki są mielone - właśnie będzie dużo teraz choć znaczna część pójdzie na ściółki
też daję cieńką warstwę trawy po skoszeniu i wysuszoną trawę którą suszę na ścieżkach w warzywniku, popiół z kominka
Kompostu nie przerzucam bo nie mam kim - jak na razie szybko mi schodzi - tak pół roku i nie ma
największy grzech słaba dbałość o wilgoć latem jak jest susza, czasem poleję ale nie wiem czy to starcza
od ub sezonu mam wreszcie kompostownik taki jak chciałam, a zaczynałam od małego plastikowego
i już sobie nie wyobrażam nie mieć kompostu - ziemi w workach nie kupuję i kory tez już nie - a ile ja tego kupowałam każdego sezonu
nie przesypuj za dużo ziemią, może więcej materii zielonej i takich suchych gałązek i wszystko do kompostu w miarę możliwości ciachaj będzie szybko w pół roku
Inspiracja idealna dla Ciebie, choć ja bluszczu nie lubie. Poległ u mnie drań , a chciałam, żeby kompostownik osłonił.
Z pnących – przywarka japońska. Marczyński pisze o niej w pozytywach, a ja mu wierzę w dziedzinie pnączy.
O tym clematisie u Marczyńskiego jest, że może być okrywowy też i że nie wymaga cięcia. Facet wie co pisze, bo to on wyhodował tę odmianę.