Witam w moim ogrodzie
Bardzo się cieszę, że Ci się podoba. Zaraz lecę zobaczyć Twój ogród, bo jak widzisz kocham cegłę chętnie zobaczę Twoje realizacje
Bergenie świetnie się komponują z cegłą, polecam!
Kasiu, oby z dobrym skutkiem.
Zaszafirkowałam się.
Miałam problem, co zrobić, aby w miejscu, w którym rosną ścinane wiosną trawy było coś. Szafirki idealnie wpasowały się między kępami turzyc, stip, a nawet miskantów. Po przekwitnięciu są mniej kłopotliwe niż tulipany (mam obie wersje).
A ogród pachniał dzisiaj tymolem. Jutro kolej na propionian wapnia. Przygotowałam sobie dzisiaj świeży roztwór.
I znów powrót po dłuższym czasie,a mi zaatakowała i nie było szans jak on szybko leci.
Troche czasu spędzam na facebooku jak wielu z Was, spotykam po drodze hihihi.
Muszę troche zdjęc dodać bo zmieniło sie w ogrodzie wiele. Musiałam usunąć wierzby bo choroba zaatakowała i nie było szans na ratunek. Duży milin który piął sie na starej wiśni padł a właściwie wiśnia pod ciążarem milina i wiatru wywróciła sie.
Musiałam wyciąć kilka mocno dorosłych drzew bo uschły. Niestety szkody górnicze zbierają swoje żniwo, wody gruntowe znikają.
Gräfin Diana®,
TIAMO®
Souvenir de Baden-Baden®,
Eliza®,
Madame Anisette®,
te róże zamówiłam, wszystkie w donicach, ubiegłorocznie sadzone, czyli przekorzenione. Rozmawiałam z P. Ćwikiem na temat Grafin Diany, bo mi się jesienny golas nie przyjął i prawdopodobnie dałam jej za dużo kompostu w dołek...człowiek się całe życie uczy, chce dobrze, lepiej...i przedobrzy
Wczoraj wywlekłam też Baden Baden i dopiero wtedy zobaczyłam, że odrostek świeży nad szczepieniem ma, ale już za późno było, bo ją wyszarpałam i korzenie w opłakanym stanie były...cierpliwość ważna cecha, trzeba ćwiczyć. To tak na przyszłość
Pan twierdzi, że Grafin Diana to zdrowa róża warta grzechu. Czyli próbuję po raz drugi.
Zaraz do Zabrza jedziemy, a tu żółtek za momencik i Nigra tak pięknie kwiecie rozwija...
Widziałam właśnie Gosiu, że dzwoniłaś, ale ja w ogrodzie cięłam. Oddzwonię, myślę, że jutro dopiero.
Magnolie ładnie mi rosną, ale myślę, że to zasługa nawozu...sypiesz im Gosiu?
Lilie wyłażą na potęgę, mam nadzieję, że w tym roku wreszcie będę się brać za swoje przy łezce, pamiętam o Tobie
Kulki mi przyzwoite wychodzą, to fakt, ze stożkami trochę się bardziej męczę. Buksy jeszcze nie wszędzie mam zdrowe, pocięłam i mam nadzieję, że w tym roku będą znowu lepsze. Łezka paskudnie wygląda z tymi chorowitkami...ale czekam twardo na ozdrowienie.
Przez tą chorobę zwaną perfekcja ledwo się zwlekłam z ogrodu do domu. Jeszcze mi 10 kulek buksowych zostało do cięcia, o trzmielinowych kulkach i cisowych jajkach nie wspomnę...jeszcze żywopłoty i skarpetki...
Tak, Piruetka podwójna i pachnąca I kompaktowa, a u mnie to ma znaczenie
Trawnik nie ruszany po zimie w ogóle, czasu na niego nie ma...chwaściory ma, i siana pełno. Wertykulacja dopiero po świętach. Tylko na zdjęciach przyzwoicie wygląda...kryguje się, czy o ???
U nas padało w sobotę, nawet tak przyzwoicie. Jeszcze by się przydało...