Ogród tkany marzeniami
14:00, 04 mar 2019
Jedyną skuchę jaką odnotowałam była z zakupem róż. Wymarzyłam sobie odmianę Pastella. W maju okazało się, że nie jest dostępna opcja w doniczkach. Była wcześniej, ale tylko z nagim korzeniem. Maj zrobił się już upalny. Sadzonek została resztka. Praktycznie bez szans na zakup. Sprzedawca nie chciał już ich sprzedać, gdyż twierdził, że jest za gorąco i się już nie ukorzenią. Uprosiłam i dostałam. Wyschnięte, miniaturowe patyczki. Liczyłam się z tym, że będą tak wyglądać. Potrzebowałam cienistego i chłodnego miejsca czyli warunków jakie są wczesną wiosną. Róże posadziłam i wstawiłam do chłodnej piwnicy. Jak już się ukorzeniły jeździłam z doniczkami po ogrodzie szukając chłodu. Rozwijały się dobrze i bardzo się ucieszyłam jak okazało się, że zawiązują pąki. I tu czekała mnie przykra niespodzianka. Okazało się, że pomimo przypiętej etykiety nie jest to oczekiwana odmiana
. Sklep reklamację uwzględnił. Pieniądze zostały mi zwrócone, a kwitnące donice trafiły do naszej Ogrodowiskowej koleżanki
.
