No mogę kontynuować choć te intensywne kolory już się kończą nawet na fotkachJeszcze troszkę ich zostało potem już będą tylko szarości i biele do wiosny To już początek listopada
Sterty liści miałam po całym podwórku
Wczoraj prószyło minimalnie i za chwile nie było śladu, nawet wnuk marudził, że nic niema na trawie
Dziś jest nieprzyjemnie zimno , nawet nigdzie nie wychodzę
Bodziszek najładniej kwitł we wrześniu i październiku, cytowane zdjęcie było z października. Lato było dla niego bardziej uciążliwe przy 2mies upałach. Po pierwszym kwitnieniu obcięłam boki i potem nabrał wigoru więc najładniej kwitł do pierwszych przymrozków listopada.
Chyba jest wart zainteresowania, mi najbardziej podoba się w formie zwisającej.Zrobiłam mu otoczenie z kamieni żeby mógł się przewieszać.