Dziś była piękna pogoda, nawet nie wiem ile stopni ale ponad 10 na pewno, piękne błękitne niebo, bez wiatru. Jak na połowę lutego to luxus!
Wszyscy grzebią w ogródkach i takim przypadkiem dostałam trochę wiosny.
Szafirki i laki
O a ja tę rabatę chcialam zostawić na później, ale widzę że faktycznie czas na nią. Ja wycinałam dzisiaj elatę, też już rośnie, nawet boję się że cięłam za nisko
Gosiu chciałoby się tak zawsze, ale cenię sobie to że moim chłopakom chciało się poświęcić sobotę dla ogrodu. Oni zaczynają powoli czuć, że to też ich część świata:0 I to jest piękne
Wiosna u progu
Buziaki!!
Aguś, niestety tak... Czasami, aż mnie krew zalewa, ale co począć taki już jest
Ja gadałam, a raczej darłam się ale i tak nie słyszał, bo mnie piła mnie zagłuszała
Dzięki Bogu ściął i siedzi cały obok mnie
A propos kaskaderów szkoda, że nie widziałaś mojego 70-cio letniego Taty przy budowie mojego pierwszego domu. To był widok... nie dla zawałowców
Madziu chwilami miałam ciary na plecach, ale obyło się bez strat wreszcie dojdzie trochę światła.
Pomagali, aż miło. Zdecydowanie więcej udało się zrobić jednego dnia.
jak zostają w domu to robią dokładnie to co Twoja córa, dzielą się pracami . Jeden odkurza, drugi łazienka. Co do gotowania...gorzej.
Duży zrobi kanapki;0 Mały naleśniki, jajecznicę i kanapki Ale do obiadu raczej nie podejdą
Dziękuję!!
Gosiu, dziś poszalałam ogrodowo. Podzieliłam seslerię i miskanta a przy tej okazji powstała kolejna prowizorka rabaty pod oknami- jakby lepszy wariant prowizorki
Nawiozłam 3 taczki ziemi z kompostownika i cały przyszły tydzień będzie ogrodowy
A na zeszłorocznej brzózce zawisł mały detalik handmade tylko fotka w słońcu popołudniowym i kiepska ostrość. Pomysł zgapiłam od Miry z jesiennej jej fotki, tak mi zapadł w pamięć u niej serduszko a u mnie domek
Hanuś, dzięki, oby tylko już nie było mrozu, bo mizeroty zmarzną. Przez cały czas biegał za mną kos, polował na świeże robaczki, nic się nie bał, słyszałam tylko za sobą delikatny szelest
budleja w żywych, zielonych listkach, a i tak będę musiała ją przyciąć
stipa
trawka od Jankosi w kotle, miałam ją zadołować, ale się zeszło
przetrwaływały świetnie w skrzyni, w gruncie również, Rench, mam nadzieję na białe i różowe kwiatki w tym roku
Aldonko było przepięknie, wieczorem byłam w bluzie i było całkiem przyjemnie
U mnie takich ptasich widoków nie było, ale i tak doznania miałam przednie
Ja zdjęłam agro z hortensji ogrodowej a tam połamanych kilka pąków, chyba od naporu zmarzniętego śniegu. Ma trochę pąków, ale to nie to ...ale M mi mówi że jakbym nie okryła to może wcale by nie kwitła, no coś w tym jest
Niestety takie wypadki się zdarzają, ale nie ma co rozpaczać tylko cieszyć się tym co będzie.
Moi chłopcy nie są specjalnie ogrodowi, ale myślę że to przyjdzie z wiekiem, znają się na roślinach wiedzą co gdzie rośnie, ale sami z siebie jeszcze nic nie zrobią. Jak się ich zmobilizuje to praca wre jak w ulu
Tak było dzisiaj
Ja już ten etap przerobiłam i dzielę sobie prace. Chociaż nie powiem w głowie rodzi się myśl żeby wszystko ogarnąć na raz, ale rozsądek podpowiada że to " se ne da"
Ale TY młoda jesteś dlatego masz takie zapędy
donice z ziołami stały na zewnątrz
buraki liściowe w skrzyni
byliny z turbodoładowaniem
ubiegłoroczne sadzonki żurawek, konwalnik w całkiem dobrej kondycji
W tych kolorach o wiele lepiej pasuje do ogrodu niż tamten na jasno
Ja bym go nie rozjaśniała wcale
Pasuje do desek przy schodach, a wtapia się w ogród i nie widać go tak mocno jak poprzedni i moim zdaniem w przypadku Twojego ogrodu to jest na plus
Sylwio, podziwiam Wasz zapał i tempo prac.
Ponieważ sama niewiele jeszcze wiem, to przy okazji mam do Ciebie, jako osoby doświadczonej, pytanie o dzwonki karpackie widoczne na Twoich zdjęciach: czy suchych zeszłorocznych łodyg się nie wycina? czy może jeszcze na to za wcześnie?
Z góry dziękuję za poradę.
Zanim odpowiem na Wasze wpisy, chcę ogłosić, że dziś otworzyłam sezon 2019.
Jeszcze wczoraj było za chłodno, by biegać z sekatorem, ale dzisiejsza poranna mgła i późniejsze słoneczko zachęcały do porządków. Jeszcze nigdy w lutym nie sprzątałam rabat
Kilka godzin na powietrzu i cięcie, cięcie. Rabaty są suche na tyle, że spokojnie można działać.
Jutro wynoszę rojniki ze szklarenki, trzeba posiać sałatę i rzodkiewkę.
Wczorajsze zdjęcia, bo dziś nie było czasu.
Jest wiosna
pierwszy krokus
ciemierniki
przebiśniegi, powschodziły wszystkie, coś ok. 60 kępek, chociaż kret tam urzędował jesienią, za trzy, cztery lata powinny być już mini łany
Cudnie te donice wyglądają
Cudna
Rudbeckia subtomentosa 'Little Henry'
Jak będziesz zmieniał nasadzenia w donicach to wysadź je na rabatke bo szkoda żeby się potem zmarnowały, a tak za rok znów zakwwitna, u nas jeszcze nie macebulowych w doniczkach, chyba, że w mieście