Mróz to jeszcze może być, a Ty powinnaś dostać nowy sekator - no wiem maly ogród, młoda ogrodniczka to po co wyłazić początkiem lutego - to czas na dobra lekturę oczywiście
Nooo Iza masz oko - tak jest.
Dzisiaj byłam na starociach i po 1 zł za sztukę zrobiłam małe zakupy - pokazać?
No właśnie takich koryt nie ma i nie ma takich na wodę a przydały by się
Bogdzia cieszę się, że Ci się podoba. Może zaciekawi Cię kolejna tym razem w ogrodach świata. A jutrzejsza będzie kolorowa.
Dalsze pielgrzymki - uwielbiam te ogrodowe wędrówki - bardzo bym chciała.
Tak pisałaś i już widziałam że zechciałaś zobaczyć kolejną - cieszę się.
A czy ja Ci mówiłam że gruszka to mój ulubiony owoc? serio
Ula czyściutko już nie jest - lecą gałęzie, wiatr hula, a ja tnę co popadnie i gapię się co wyłazi i zastanawiam czy będzie jeszcze wielki mróz albo mały.
zdumiała mnie ta roślina była ogromna - liście takie miękkie jakby to miała być roślina suchych miejsc a nie wilgotnych
w zasadzie już koniec zwiedzania
jeszcze niespieszna kawa - no uwadze te rojniki to mi nie umknęły
na koniec zostawiłam miejsce w którym może zabrakło wody ?
koniec mojej relacji, niech złota rybka spełnia marzenia
Moim zdaniem warto zobaczyć coś innego, a niewątpliwie ten ogród jest oryginalny i inny. Najlepszy czas na zwiedzanie takich zielonych ogrodów przypada pewnie na okolice czerwca.
pierwsze przebisniegi, wprawdzie nie z mojego ogrodka ale dzisiejsze
u mnie z podworza juz snieg zniknal ale na rabatach jeszcze lezy wiec i kwiatkow nie widac za bardzo
spacerem okrążam dookoła główny staw i ponownie go podziwiam
jakże cudnie musi to wyglądać jak kwitnie pontederia na niebiesko /na pierwszym planie/
a tu sobie posiedziałam i podumałam - nad losem ogrodów które są latami tworzone a potem umierają ogrodnicy i co dalej, czy ten ogród będzie miał szczęście być dalej ogrodem wodnym, co zrobią nowi właściciele i czy są miłośnikami ogrodów no i o tym jaką atmosferę do ogrodu wprowadza woda, jak ciekawe mogą być ogrody ze znikomą ilością koloru /no ja musiałabym mieć dwa kolorowy i zielony / i o Adzie Hofman jak musiała być konsekwentna w swojej pasji, no i o tym, że susza i sierpień to jest już pora na ogrody mniej zielone
Wieczorem dokonczylam naszyjnik.
Mial byc w jednym kawalku ale nie dalo rady przelozyc przez glowe cos zle policzylam i jest ciut mniej zwisajacy ale chyba tak wole .
Ostatecznie wyglada to tak:
Coz zdjecie na osobie moze bedzie w innym terminie
Z remontowych tematow: lozko i szafki zlozone, lampy powieszone, kontakty i pstryczki na miejscu. Dzis obiad zrobilam a tesciowej nie bylo - wpadnie w innym terminie.
Jutro rano do pracy wiec dzis juz pisze: dobranoc.
takie płaskie niskie misy na wodę do ogrodu wyśmienite zwłaszcza jak się ma mało elementów wodnych - tak sobie myślę i o misce marzę
zdumiała mnie ściółka czy też to czym ścieżki były wyłożone, okazało się że takie ściółki widziałam jeszcze w innych ogrodach bo po prostu w Holandii jest dostępna w sprzedaży - u nas kora a tam muszle