Nie mam takich doświadczeń z cyklamenami. Nie mam pojęcia jak szybko się rozrastają. Wiem tylko, że dyskowate, czyli te wiosenne u mnie bardzo słabo się przyjmują.
Ale nie odpuszczę i wiosną kupuję kolejne.
Uwielbiam te maluchy.
Współczuję kłopotów z ręką.
Marcin, jak się nie miało czasu, albo możliwości na posadzenie w gruncie, to i doniczki nie pomogą.
Chociaż ja jeszcze może kupię tulipany i posadzę do doniczek, bo mi się strasznie podobają takie donice.
Mirko, tak, na kostce jest mech. To północna strona domu. Mi też to się podoba, dlatego nie usuwam.
Moja czereśnia jest już stara i ma bardzo grube gałęzie. W tym roku obcięłam ją o połowę, a i tak ma jakieś 3 m wysokości. Za późno zaczęłam ją ciąć.
Sprawy się częściowo rozwiązały.
Dzisiaj zmarła moja teściowa, po wielkich męczarniach. Dlatego odetchnęliśmy z ulgą.
Będzie mi jej bardzo brakowało, bo dobrze się dogadywałyśmy. Dużo mnie nauczyła i traktowała jak córkę.
Zbyszku, ja za swoim piesem tęsknię do dziś. To jest żal nieutulony.
Oglądałam wczoraj zimę w Twoich stronach, podziwiam, ale nie tęsknię do niej. U mnie tylko dachy oprószyło, Temperatura plus minus ZERO. I niech tak zostanie.
Jesień już się zamoczyła mocno, i urody nie ma kolorowej. Czekam na kwitnienie grudnika. Moje startują, u Basi K już przekwitły. Innych kwiatów na święta nie spodziewam się, chyba, że jakaś niespodzianka. Phalenopsis w pąkach, ale to normalne u nich, jeden przed drugim udaje, że jest piękny.
Zdrowia Wam życzę, bo to najważniejsze, i teraz to już musisz się bardzo strzec zmian pogodowych. Barego nie ma, nie ma kto Ciebie na spacer prowadzać. Wiem coś o tym.
Krysię ściskam, i utulam. Myślę o Was. Wyjątkowo ślę Wam fotki z brzegu morskiego.
Tydzień temu, przed zapowiadanymi przymrozkami eM wykopał jasmina(Jasminum nocturnum Queen of the night) który poszedł do schowka pod balkon razem z oliwkami, figą, bugenwillą i innymi niezimującymi w naszym klimacie.
W donicach miałam jeszcze 4 sztuki latem pachniało na pół osiedla
Wczoraj całe towarzystwo przenieśliśmy na korytarz.
Troche przywiędly ale przynajmniej nikogo nie pokuszą, mam nadzieję
Agapant zimozielony posadzony do gruntu, tak przybrał na masie, że nie zmieścił się do żadnej donicy tylko do wielkiego wiadra.
Nie mogę się doczekać, kiedy pokażecie swoje śnieżne ogrody
U mnie oczywiście bez śniegu, za to temperatura -4 stopnie C. Dobrze, że thuje posadzone wcześniej. W jednym z artykułów podają minimum 6 tygodni przed pierwszymi przymrozkami. U mnie minęło z 5 tygodni od sadzenia. Ciut później sadzony był bluszcz, zawilce oraz wiśnie i magnolia. Magnolia przesadzona 4 listopada.
Znalazłam jeszcze takie inspirki
Na jednym ze zdjęć jest pergola/brama do warzywnika. Myślę że u Ciebie coś w tym stylu też by pasowało. Ktoś pisał żeby zrobić tzw pokoje ogrodowe, też tak myślę, warzywnik z wejściem do niego byłby takim pokojem.
Gosia wybudowałam im poprzedni domek w tej samej wsi, Tato był na tak, Mama “nie zostawi ojcowizny”. Bez sensu nic na siłę nie będę już ich na nic namawiać zresztą Mamie nie zostało wiele czasu
Sprzedałam tamten domek choć był nowy o bezobsługowy. Wola stara nieocieplona gierkowską kostkę ze szlaki gdzie co 2-3h trzeba dokładać do pieca, rozpalać codziennie…. No nic
Dobczyce bo dzialka mini i niedaleko jeziora. Tato stwierdził że za dużo ludzi tam będzie latem pewnie…
Szczerze to próbowałam i pas nic więcej nie robię. Jak kiedyś coś będzie chciał to może sam powie.co jak i gdzie.
Do wyboru będzie domek dwu lokalowy w Dobczycach (można połowę z osobnym wejściem wynajmować np.
Na nowej działce z domem nic nie wybuduje bo jest rolna siedliskowa i co najwyżej mogę dokończyć stodołę/ stajnie i tyle. Dodatkowo niby można rozbudować “gospodarstwo rolne” o 50proc wielkości istniejących budynków… ale po co jeśli Tato za chwilę zostanie sam. I na razie się zarzeka że się nie będzie z gierkowskiej kostki wyprowadzał…
No i mam dwa wolne pokoje nie skończone jeszcze jakby co…
Tam pod domem masz opaskę porośniętą mchem? Pięknie to wygląda
Czereśnie jak się rozrosły zawsze można przyciąć, Ja tak planuję ze swoimi robić, będę wycinać gałęzie które będą przeszkadzać czy nadmiernie zacieniać róże.
Gosiu niech wszystkie sprawy rozwiążą się pomyślnie