Tą druga bym Ci porwał Ale za każdym razem jak je biorę w dłoń to odkładam - drogie są straszliwie A za cene jednej lecę za mieisac do Londynu na weekend I coś czuje, ze zawsze wybiorę bilet
Z dużych drzew to mam tylko te 7 śliw. Owocują co drugi rok tak, że śliwkami obdzielam pół okolicy .
Klony palmowe na razie małe i doszedł grujecznik. Wiśnię mam tylko Kojou-no-mai ale ona wolno rośnie. No i jeszcze wierzba Hakuro-Nishiki i wiąz Geisha - na pniu to nie urosną .
Migdałka posadziłam w 2017 r. Do tej pory nie chorował ale zdaję sobie sprawę, że jak coś złapie to trzeba będzie go usunąć.
A i w tym tym roku miałam pomysł, żeby kupić glediczję Sunburst albo metasekwoję Goldrush (dlatego, że żółte ). Ale nie kupiłam więc jak widać faktycznie boję się drzew .
Pomysł ze świerkami bardzo mi się spodobał (mojemu mężowi też - wreszcie choinki posadzimy ) ale my tam mamy tylko 2,5 m szerokości od kostki do skarpy - nie będzie to za mało miejsca? I czy ja je gdzieś dostanę? Chyba ciężko je kupić, prawda?
Wiśnie kuliste zawsze mi się podobały. Muszę poszukać w szkółkach wiosną. Bardzo dziękuję za fajne pomysły.
To koromysło to dzieło sąsiada sprzed miesiąca. Najpierw postawili tylko garaż murowany, ładnie otynkowany. A potem z odpadów, które im zostały właśnie TO. Ale co zrobić. Nie ma się na to wpływu. Zawsze mogło być gorzej . Najpierw wyglądało to tak:
A potem dorobili własnie to. Jest to wysokie więc trudno czymś zakryć.
A czy widzieliście gdzieś takie wielkie tuje (widać je w prawym górnym roku pierwszego zdjęcia)?
Nie denerwuj się kochanie, że siedzę tu już 3 dni...ale nie dałeś mi na powrotny bilet więc co teraz mam zrobić...
Zabierzmy ją...może jakoś przekima w bagażniku...
Jest szczupła, to zmieści się na pewno...