Pamiętam, że pokazałam, więc Sylwia, nie ma co się obawiać, powoli i do przodu, oby zdrówko było dzięki że zaglądasz, podziwiam Twoją kondycję
czekamy na to, maj 2018, 2 gałązki przy podkrzesywaniu złamali, zabrałam, dałam do ziemi, a nuż...
magnolia Marie Rose
Ewo, pokazywałam ale powiem, że jak wracam do moich albumów ze zdjęciami i nagraniami wideo, w życiu drugi raz bym się tego nie podjęła, co znaczy młodość i wyobraźnia
Ewo, bardzo Tobie dziękuję powiem, że ogród obecny jest jakby uporządkowany, ma dużo zimozielonych akcentów, nie jest nudny w deszczu, mrozie i szarych dniach i zimą, a od wiosny i lata wybucha kolorami, aż potem się dziwię, co i gdzie upchałam; ale jak to w dojrzałym ogrodzie, korekta jest stale, już nie kieruję się tym, co inni lubią, kupują, co modne, wybieram i robię to, na czym mój ogród zyska...a co najważniejsze...my, dbający o ogród, bo przy tym działaniu chcę mieć czas i luz na inne aspekty życia...jak w końcu ten domek letni jest, to chcemy tam siedzieć, grać w karty odpoczywać, on ma inną miejscówkę i generuje zupełnie inne walory ogrodu
...a propos korekty, psy mają w tym udział, aż się dziś uśmiałam, co mi skasowały do zera
teraz czeka nas pergola, już nie mogę na nią patrzeć, a przez nią zakochałam się w końcu w ziemi i w ogrodzie
chcę utrzymać wspólny klimat, na całości 25a ogrodu, ale ciut mi się to rozjeżdża...
Tak Agnieszko, dziękuję
Było chwile załamki i zwątpienia, obecnie jakby narzekam, że wszystko za wolno idzie, ale nie przeskoczę tego...zatem cieszy mnie wszystko, co mam, co udało się zrobić, za plany do realizacji, byle tylko zdrowie, to jakoś będzie...najgorzej, że po drodze gusta się zmieniają i tu mi największy problem wyskakujebuź
Dorotko, czy najładniejszy, to poczucie jest względne, ważne iż nas cieszy, bo nasz i sami pracę tytaniczną wykonaliśmy.
Masz rację, drzewa są w ogrodzie konieczne, bardzo lubię i muszą być, ale gdybym zaczynała od zera i miała obecne narzędzia, zrobiłabym zupełnie inny ogród, więc i tak całe szczęście, że nie jest źle.
nawet ten domek letni, co to ani wywalić,bo koszty... czy robić...tyle lat i pracy, ale w końcu ukończone i wszyscy go lubimy
2012r.
Kupilam sobie w Gambii taki material. Na wiosnę czeka mnie niewielka zmiana kolorystyki mieszkania. Oprócz szarości, bieli i fioletu dojdzie żólć….ale zdaje się, że już o tym wspominalam? Co o tym myślisz?