Moja Sibrica nie świeci tak jaskrawo, buuu, czemu? Czyżby oszukany dereń? A metkę ma nawet
Haniu, dziękuję za nfo o cyprysikach, zdecydowanie muszę je jednak przesadzić, lepiej teraz póki są jeszcze niezbyt duże.
I mus dokupić penisów, w sensie jakiegokolwiek, bo nie mam . Mam szukać jakichś konkretnych odmian? Pięknie sie wybarwiają, a teraz każdy kolor mocno wskazany.
Pochwal się co tam uwędziłaś pysznego? Ja nabyłam mały szybkowar żeby zjeść trochę "zdrowszej" wędliny, dobre chociaż tyle
Witaj Filomeno, a ja ich nie znałam, w moich stronach rodzinnych nie występowały, myślę, że będą krócej kwitły. Jak tak o nich piszesz, to koniecznie muszę go przesadzić w dłużej trzymającą wilgoć część rabaty.
Hortensje wszystkie ślicznie kwitły, także ta bardziej delikatna, dwie będę przesadzać na wiosnę na docelowe miejsce.
Dla Ciebie moje nowości, kwitnące na jednorocznych pędach, pierwsza, nie mogę odszukać nazwy.
Druga z serii Everbloom, miała być biała, zakwitła w pierwszym roku tak jaskrawym niebieskim kolorem, że chciałam się jej pozbyć. Poprawiła się jednak i niech tak zostanie.
Ostatnia Deep Purple, bardzo mocny nasycony kolor.
No piękne te twoje rabaty.świetnie skomponowane. I te trawy przepiękne.
Czytam o problemach z kręgosłupem. To uciążliwe. . I mnie ostatnio daje w kość . Już chodzę do masazysty.
Zdrówka Gosiu
Szukałam huśtawki ale to niełatwe zadanie przy tylu stronkach. Znalazłam zdjęcia z wizyty O.
No nie mogę się nie uśmiechnąć na to pierwsze zdjęcie - Krzysiu i Rysiu jak zwykle chętni i gotowi do pomocy Wam kobietki. Super. Pozdrawiam eMusiów.
Druga fotka - jest huśtawka - Hurra ale że ślepa jestem trochę już to niedowidzę - Laguna ta z prawej? (ciekawe czy trafiłam) - ile u Ciebie tam jest?
Lagunę w internecie oczywiście obejrzałam - wydaje się że byłaby idealne Dziękuję wiedziałam że od razu trafisz
A jeżyny fantastyczne!
Bardzo Ci ładnie Kasiu w jasnych włosach.
Nigdy nie upiekłam ani nie ugotowałam dobrego wilgotnego schabu środkowegi i chyba nareszcie mam dobry przepis----to schab gotowany. Jest pyszny wilgotny cały ugotowany /chodzi o środek.Robiłam go pierwszy raz ale narrrreszcie się udał .następnym razem dodam więcej czosnku i przypraw bo ciut za mało dałam na 1,5 kg,ale praktyka czyni miszcza ha ha Pozdrawiam i polecam ten sposób.
Tak jak nigdy nie zrobiłam dobrego ciasta drożdzowego ani makowca .Nie wiem co robię nie tak ale się nie poddaję
Hej Irenko,u mnie wypadło dokładnie 30% w sezonie. Zobaczymy co będzie na wiosnę. Ja ich nie cięłam w sezonie- bałam się. Może to byl błąd. Proszę napisz mi kiedy najwcześniej na wiosnę mogę zacząć przycinanie.
pozdrawiam
Jeszcze te widoczki mi się podobają.
Muszę więcej prześledzić twój wątek.
Ale czasu mało .To w wolnych chwilach..
A jak sobie radzisz z tym koszeniem trawy do tafli wody??
A może mi cos doradzisz ??
Doświadczenie już masz.
Pozdrawiam
Przyszłam do ciebie za poleceniem Dorotki w sprawie stawu.
Masz piękny ogrod.
Piękne rośliny .No i ten staw
Moj dopiero jest wykopany.I przez zimę będę się zastanawiać czy go obsadzić.
Zwłaszcza ,ze fundusze mikre.
Ale coś muszę wymyślić, przy tym stawie.
Twoj jest pięknie obsadzony.
A co to za trawa na 2 i 3 zdjęciu ?? Śliczna
Oni się w tym specjalizują, u nie mają trudniej, bo trzeba uważać na niższe piętra, młode drzewka, jak magnolia itp.
Osobiście uważam, że trawy kory nie lubią i nie potrzebują, mam wszystkie trawy dorodne, ale dziewczyny mają korę i trawy im rosną, trzeba wybrać
Im starszy, tym więcej, zwłaszcza jak jest różnorodność. No i my coraz wolniejsi...
Dosadziłam nowe trawy, miskanty Herman Mussel i Kleine Fontane, oraz rozplenice wschodnie i znowu pampasową)
Dzięki Sylwia
My od lat podkrzesanie robimy, ale teraz już bez specjalistów nie da rady. Wczoraj mąż skrócił tulipanowca, został mały pieniek, ciekawe czy wypuści nowe liście?
Słońca mi nie brakowało, ale po wichurach stale full pracy z igłami, natomiast wiąz to suche konary i multum liści, teraz będzie lżej, więcej luzu mój ogród prawie 22 lata będzie mieć, postarzał się buziaki
Alu, ogród nadal kocham, ale sezon trudny, praca na okrągło, więc czasami zniechęcenie dopada, albo trzeba przerwę zrobić. Stąd też pewne zmiany nastąpiły. W międzyczasie walczymy z garażami, mam nadzieję, że w przyszłym roku koniec będzie. Potem na tapecie nowa pergola nudzić się nie ma kiedy, do wiosny mnie jeszcze nie ciągnie, ha ha, buziaki