Witam i ja .
Ja też z tych tęskniących za wiosną. Widzę że energia Cię rozpiera i bardzo dużo działasz ogrodowo. Masz tyle pięknych róż. Szkoda że musisz się męczyć ze szkodnikami. U mnie na razie nie było takich "gości". Jeżeli się coś pojawia to goni to kot sąsiadów, który jest stałym bywalcem u nas.
Tak, będę siała zielone nawozy z uporem maniaczki, obiecuję ale ponieważ cała nasza posesja wygląda mniej więcej tak:
dorodne chwastowisko, jak okiem sięgnąć i nic poza tym
to:
- potrzebny jest nam podjazd, bo parkujemy w błotku po pachy
- przydałaby się opaska i ścieżki wokół domu żeby podczas prac ogrodowych nie zbrudzić/uszkodzić elewacji
- chcielibyśmy w tym roku zrobić przy domu drewniane tarasy, żeby móc już chociaż w tak niewielkim procencie korzystać z ogrodu.
Myślałam żeby zacząć od tych trzech rzeczy, a w międzyczasie na spokojnie obmyślać przyjemniejsze rzeczy, czyli rabatki i rośliny
Wymyśliłam taki plan:
1. Szukam firmy do budowy tarasów oraz brukarskiej i umawiam termin na pierwszą połowę roku (taka ze mnie optymistka)
2. Na etapie prac brukarskich mam już ustalony przebieg ścieżek w ogrodzie (mówiłam że optymistka) więc lecimy również z tematem niwelacji terenu i wytyczana chodników i rabat.
3. Biorę się za przygotowanie gleby na rabatach i trawnikach, bo chyba nie ma sensu żebym poprawiała strukturę gleby w miejscach, gdzie docelowo będą chodniki czy tarasy?
4. W międzyczasie czytam wszystkie mądre rzeczy na Ogrodowisku
Witaj Balea
Tak, kupowałam głogowniki Red Robin na żywopłot i 3 sztuki na pniu. Żywopłot ma się super, został przeniesiony z rabaty rodkowej do niebieskiego zakątku.
Nie ma żadnych wymagań, nie gubi liści, jest zimozielony, po cięciu na okrągło wypuszcza malinowe liście, ostatnie cięcie robię w sierpniu. Bardzo mi się kojarzy z laurowiśnią, podobne wymagania, w tym odporność na suszę.
Jestem bardzo z nich zadowolona
Tu są w starym miejscu, było to ich 2 miejsce, kupiłam albo w 2012 albo 2011, nie pamiętam...
a tu 2018 w niebieskim zakątku, po prawej stronie
pozdrawiam serdecznie
Sylwciu, Ty bawisz sie ogrodniczkowaniem od ok 5 lata, a ja od 20 - to duża różnica. Przechodziłam przez wiele etapów, przez te lata podobały mi sie różne style, teraz ide w stronę klasyki bok w takim otoczeniu dobrze sie czuję. A o będzie za kilka lat? Nie wiem - może jeszcze pójdę w innym kierunku?
1999 - Mam swój ogród
Basiu to były naparstnice ,ale możemy też powspominać ostróżki
Albo jednoroczne ostróżeczki ,które potem same sieją się na potęgę,Miałam przy warzywniaku