Przyszła pora na zimozielone, byliny zanikły, drzewa liście pogubiły, wreszcie je widać Za dużo może ich nie mam, ale trochę ich rośnie. Pokażę dzisiaj co tam udało się posadzić.
Jodła kalifornijska, jodła koreańska, cis o igiełkach cytrynowych na wiosnę, ale niestety nie wiem jaka to odmiana, może ktoś wie? i tuja 'Globosa'
Ewciu to bardzo wdzięczne modelki, choć nadzwyczaj ruchliwe i trudno dobre zdjęcie zrobić.
Jesienny ogród już smutny i bez koloru. Mam nadzieję na śnieżną zimę niech wszystko odpocznie, lato było upalne i suche. Może choć śnieg napada i napoi ziemię.
Kochanego przyjaciela
Mirko, bardzo dziękuję za serdeczne słowa. Czekam wraz z Tobą na przesyłkę Mam nadzieję, że się nie zawiedziesz. Z doświadczenia wiem, że taki rodzinny album wywoła u obdarowanych nie tylko zachwyt, ale i ogromne wzruszenie. Robiłam podobne albumy np. z okazji 50. rocznicy ślubu, 80. urodzin, „roczku”, z okazji przejścia na emeryturę, itp.
Najczęściej jednak robię podróżnicze
Przed albumem ze Szwajcarii zaprojektowałam fotoksiążkę ze zdjęć przywiezionych przez moją córkę z wakacji na Wyspach Kanaryjskich. Znalazłam piękny „podróżniczy” szablon. Wkleję kilka stron albumu - zobrazują, jak fajnymi szablonami dysponuje ta drukarnia.
Aguś dziękuję, ale ja raczej z tych co stoją z drugiej strony obiektywu, bo rzadko kiedy dobrze wyglądam.
Ogród już wyciszony i czeka na zasłużony odpoczynek, a wraz z nim ja
Tegoroczna rabata-powiązane Black Beauty. Szałwia Purple Rain nadal trzyma się wspaniale.
Zrudziały i niedoplewiony taras-jak widać nie ma tu jakichś kancików dociętych przy krawężników-nastał czas leniwca-regeneruję się do wiosny
Krecie pobojowisko...mam takich miejsc kilka na tyłach ogrodu. Masakrą jest ile szkód może wyrządzić jeden futrzak...teraz jeszcze w te dziury próbuje się wkopać mój pies.
Sobotni spacer po ogrodzie...jesień już nie taka złota. Trawy powiązane w snopki. Dąb jeszcze częstuje liści-postanowiłam przymknąć oko na pewną ilość traktując je jako cudowne jesienne ozdobnikiChoć tą kupę z pierwszego zdjęcia jeszcze zgrabiłam-bo okrutnie mnie irytowała. Jeżówki są w dechę! Gdyby mogły kwitłyby pewnie cały rok
Graby już prawie łyse...Dębowe dzieci docierają i tutaj