I te klony mają duży plus za to, że późno zrzucają liście jesienią.
Oj, to szkółka zawaliła. Obawiam, się, że już Artemis nie mają i dlatego Ci inną wysłali, a teraz nie wysyłają Ja zamawiałam nich Minervę i przyszła szybciutko.
Mam za zbyciu Leosie, ale to pewnie humoru Ci nie poprawi. Nie da się przemalować na biało
Ma jeszcze być ciepło jakiś czas to zdążysz jeszcze ta róże posadzić. Aguś, może trzeba być takim "grzecznie upierdliwym" klientem
Róże u mnie ani myślą o zimie. Oj to niezbyt dobrze.
Pojechał do "sanatorium" tzn. do teściów na weekend jak wyjeżdżaliśmy i już drugi miesiąc tam się kuruje Ma tam jak w raju, specjalna kuchnia domowe a nie sucha karma jak u nas, częste kąpiele, które uwielbia, spanie pod kocykiem z dziadkiem na sofie i całodzienne nim zainteresowanie Ale niech się dziadki choć psem nacieszą, bo nasze dorosłe albo nastoletnie dziecko to już swoim życiem żyją.
Każda pora roku ma swój urok. I ta z liśćmi i bez liści.
Agnieszko nie wiem jaki ci on jest. Ma róże wielkości listków, starsze - duże, młodsze - mniejsze, taka ciemna zieleń. Ale jak chcesz to zamówienie przyjęte
Teraz rzeczywiście widać tzw. "ramy" ogrodu i to ile w mim iglaków mam posadzonych. Ja teraz mam wrażenie, ze staje się taki "teatralny". Bardziej uwidaczniają się różnorodne kształty, bryły i faktura roślin. Ja widzę przez okna w domu prawie całą część ogrodu za domem i zależało mi, żeby w zimie mieć na czym oczka zawiesić. I chyba mi się udało
Danusia
- bardzo doceniam i jest mi niezmiernie miło że zachwyca nawet szefową ten mój kompaktowy ogród herbaciany. No a faktem jest że klony bardzo podkreślają subtelny nastrój i klimat tego miejsca.
Ula,
- cieszę się że do mnie przyszłaś w odwiedziny aby pospacerować po jesiennym ogrodzie i herbaciarni.
Czyli liście nie są na drzewach konieczne
Choć jest jeszcze ich trochę na niektórych drzewach. Buki ich jeszcze sporo mają. I te zwyczajne, z których żywopłot jest zrobiony i te odmianowe. Magnolia też jeszcze liście posiada.
Tak pożegnałam. Na akrobacje podczas cięcia w moim wydaniu na drabinie to już one nie zasługiwały
Żeby koryto na niższy poziom przetransportować eM przywiózł wózek paletowy z pracy. Córka przywiozła chłopaka, a ja eM i syna przyprowadziłam. Schody były wyzwaniem. Zdjęć nie mam, bo nikt na zdjęcia nie wyraził zgody. Ale podczas tych wyczynów ktoś nas dronem obserwował Samoloty to ja toleruje, ale drony to już nie bardzo. Może nawet filmik w sieci ten ktoś pokaże Że też nie mam jakiś przepisów co do używania tych dronów eM odtańczył taniec powitalny i pomachał tylko nieznajomemu.
Elaty zadołowane w zacisznym miejscu Tak mi się wydawało, bo ostatni wiatr kolejne elementy wywiał ze szklarni, tym razem z boku
Ostatnio bardzo mgliście, ale dzisiaj słoneczko świeci. Jest pięknie
Ja już mocno zakupy ograniczam
Klonik z dnia na dzień kolorki zmienia. Bardzo go lubię, oj bardzo
Wprawne oczka pewnie zauważyły, że wianek został podmieniony na zeszłoroczny pod kolor klonika oczywiście
Pewnie, że możesz. Od lipca mam je wykopane. Szukałam na nie miejsca i ale gumowe właściwości ogród zatracił One muszą być w półcieniu, bo słoneczko je przypala, choć wówczas są bardziej żółte, a w cieniu limonkowe. Całe lato przy kompostowniku przestały.
O, Anulka, a moje Strongi pod oknami już całe złote, ale to chyba dlatego, że one w pełnym słońcu rosną. Ta traweczka w nogach to magiczna jakaś sprawka
Moja rabatka północna szykowana na wiosnę też pełniutka jak Twój dołek, ale myślę, jak Ewa, że chyba lepiej nie ruszać, jeśli masz tam warstwę kartonów, bo dżdżownice pewnie już sobie tam gospodarzą. Dobrze, że mi przypomniałaś o wiórkach rogowych, kupione stoją - zapomniałam tam dosypać. Reszta jak u Ciebie, aż ciekawa jestem co tam znajdę na wiosnę
A nie masz tam na tym świerku jakiegoś przędziorka? Moje w tym roku też się osypywały i znalazłam dziadów mnóstwo na teście z kartką. Musiałam ze dwa razy oprysk zrobić, ale pomogło.