Tu do zdjęcia zapozował Poker, kotek mojego wnuka.
Obok jest jałowiec, który tydzień temu był wykopany i sprawdzony czemu nie rośnie. Okazało się, że blisko niego była twarda ziemia przesiąknięta cementem. Całość była taką skorupą. Usunęłam to i dałam żyznej ziemi. Mam nadzieję, że teraz będzie rósł.
Elu mam gaz w drodze, ale ja też siedzę i czytam i to mi się zwyczajnie nie opłaca.
Może gdyby to był duży dom, to by było warto ale na taki metraż już nie...
Płaszcz wodny też odpada miałam w poprzednim domu i już nie chcę, bez jakiegoś generatora prądu nie da rady.
Panele chcę i chcę produkować swój prąd i w tym wypadku ogrzewanie elektryczne ma sens
Eluś bardzo lubię stare pomniki, niestety niszczeją nie tylko na Powązkach ...
Szkoda, że nie ma środków na ich restaurowanie, podobnie upadają stare miasta w naszym regionie...gdyby ktoś się wziął za Bytom, to mógłby się równać z Krakowem a tak mamy obdrapane rozsypujące się arcydzieła
Nie byłam nigdy na Powązkach, szkoda...
O wypoczynek, ja w tym roku już się nigdzie nie wybieram, chociaż miałam takie plany.
O widzisz tak głośno biły te Twoje cuda, że usłyszałam
Klony dziękują i się wcale nie rumienią.
Jednak te bordowe dużo dłużej mają liście niż te zielone.
Choć mam summer gold i on w zasadzie dość zielony jest jak na ten sezon o taki piękny jest!!
Oj to prawda Aniu.Szybko,za szybko to słoneczko teraz zachodzi.Dzień krotki.
Ale pogoda piękna Takie jeszcze jesieni chciałoby się długo.
A co ty tam jeszcze działasz w tym of grodzie ??
Pięknie jest,a dzisiaj mieliśmy 22 stopnie. Dawno tak nie było, ciekawe tylko czy po tej pięknej jesieni nie nadejdzie naprawdę sroga zima...
Kupiłam już sporo agro i będę owijała wszystko co wrażliwsze tylko trzeba uchwycić moment, bo teraz to chyba by się ugotowały w takich ubrankach