Kilka lat temu docieplaliśmy dom to dlatego okna są tak głęboko, ale za to w zimie jest cieplej, a w lecie chłodniej. Jak się w upalne dni zasunie rolety to rzadko włączamy klimatyzację, bo nie ma potrzeby.
W świętokrzyskim nie uprawia się chmielu, ten wyrósł dziko przy ogrodzeniu u rodziców. Ja w przeciwieństwie do Ciebie bardzo lubię wszelkiego rodzaju dekoracje, te gotowe i te co sama robię. Właśnie ścięłam winobluszcz i zrobiłam kilka wianków. Mam nadzieję, że kiedyś się przydadzą.
U nas też pochmurnie, nawet padał trochę deszc, ale jak w sobotę syn przesadzał mi dzikiego czerwonolistnego dęba to było bardzo sucho.
No jasne, ze broi, to w koncu szczeniak Ale ma wiele uroku i sie wybacza ale wychowac trzeba.
Mielismy wczesniej tam akacje, ale chorowaly, bo jest tam wilgotno. Za to te drzewa sa zdrowe i silne i co najwazniejsze dla nas, wolno rosna.
Zawsze uważam, że najprostsze jest najciekawsze, ale zdarza mi się dość często komplikować to co proste.
Może za późno ścięłaś chmiel, ja to zrobiłam jak wykształciły się szyszki i bardzo ładnie mi zasechł w całości.
To miejsce bez trawy to dalsza część odpływu z rynny, nie udaje mi się tam utrzymać trawy. Muszę się przez zimę zastanowić, co tam zrobić.
Styropian wykorzystuję w różny sposób, jest łatwy w obróbce. Poniżej domki, które zrobiłam ze styropianu.
Twoja donica bardzo mi się spodobała, moja nie wyszła tak spektakularnie, dlatego nadal jest za garażem.
W jednym jest zaglebienie wypelnione piaskiem, na to sloma, liscie i nakryte deskami, na to galezie i znow liscie. A drugi jest w trzeciej komorze kompostownika,w ktorym na zime zdjelam przednie deski. Dzieki temu ochrona jest od strony zywoplotu i kompostownika. Tam jest zahlebienie, na to sloma, liscie,i domek kupny dla jeza. Na to znow sloma, galezie, liscie i plandeka.A na plandeke znow liscie, by jej nie bylo widac. Dzieki temu nie dochodzi tam zadna woda.
Dziś już nie ma lilii ale na prawdę bardzo długo mnie cieszyły. W moich dekoracjach rzeczywiście były mocne kolory, ale nie bez znaczenia było tu światło jakie wtedy zastałam.
Tu troszkę zmieniłam, dosadziłam drugi rządek różowych jeżówek, a wcześniej posadziłam już ładnie rozrośnięte białe, pełne, pięknie pachnące goździki. Za jeżówkami posadziłam wysoką marunę. Myślę, że będzie trochę lepiej, a jeżeli nie , to chociaż troszkę inaczaej. Nie lubię jak ciągle jest tak samo. Wyleci z tamtego miejsca Marcinek, a jego miejsce zajmie róża Lady of shalott. Miałam ją drugi rok w donicy i nie za bardzo jej tam pasowało.