Hahaha! Aniu, nie tylko Tobie zdarza się zapomnieć nazwę rośliny. A ta trojeść to ode mnie do Bogusi w postaci nasion przybyła.
W ub. roku zebrałam te nasiona i wiosną wysiałam. Mam sporo nowych trojeści, ale kwitnąć będą za rok, oby.
Nasiona muszą być poddane stratyfikacji. Ja całą zimę trzymałam je na działce.
Bardzo podobają mi się te nasiona zaopatrzone w aparat lotny.
Udało się dziś skończyć. Żywopłot na całej linii oddzielającej ogród od części warzywnej posadzony. Jeszcze zostało posadzić szmaragdy, które zasłoną betonowy płot sąsiadki
Teraz płotek z bali do usunięcia i trzeba zrobić porządek ze starą jabłonką.
Po pierwsze: załóż wątek koniecznie, bo jesteś dociekliwą ogrodniczką, zadajesz pytania i warto mieć te pytania i odpowiedzi na podorędziu. W razie godziny W od razu są pod ręką.
Po drugie: warto mieć pod ręką swoje myśli, dylematy, roztrząsania, analizy i syntezy, spostrzeżenia. Zapisywane ad hoc, po czasie pozwalają na spojrzenie na nie z dystansem, na spokojnie. Sprawdzić, czy dokonane wybory miały sens
Po trzecie: można szybko przenieść się w czasie, do pór roku, miesięcy. czasem się to przydaje. Widzi się, czy rośnie dobrze, czy kiepsko; współgra, czy zgrzyta.
Po czwarte: dobrze od czasu do czasu porozmawiać samej z sobą
Ściętolistny niechaj rośnie dorodnie!
Sfotografowałam klony Ginnala. Łatwo nie było.
Wszystkie sadzone w tym samym czasie.
Najdorodniejszy jest ten naprzeciw tarasu. Podkrzesywany od dołu, bo tuż obok jest płot. Na pniu i na gałęziach widać wypustki po starych gałązkach. Zasłania okno tarasowe i balkonowe naprzeciw.
Drugi, co do wielkości jest ten na froncie na rabacie zapłotowej. Kiedy naprzeciw stanie dom, będzie nas maskował. Podkrzesywany z lekka.
Pozostałe w porównaniu z nimi, to niemowlęta.
Pierwszy uformował sie na jednopienne drzewko, drugi chciał być krzakiem. Ciężko go było ciachnąć sekatorem. W tym roku spróbuję odciąć kikutki piłą.
Izo, bardzo dziękuję, ale z tą idealną pielęgnacją to przesadziłaś. Brzoza to popularna szczepiona Youngii, tnę ją na przełomie lipca/sierpnia, co roku.
Danusiu, dziękuję. Jak miło Cię gościć. "Zielone grzebienie" to trafne określenie. Mam nadzieję, że w przyszłym roku będą już bardziej cisowe fale niż grzebienie. Miłka powinna już w przyszłym roku dać u Ciebie efekt mgiełki (choć ja w tym roku posadziłam w czerwcu na innej rabacie młode siewki i teraz kwitnie jak szalona, może gleba jej odpowiada u mnie?, taka byle jaka?). Kolory? Tak, kolory są, ale już z każdym dniem mniej.
U mnie chyba sytuacja się ustabilizowała. Co prawda po wymianie 12 szt. z pierwszych pięćdziesięciu i dosadzeniu kolejnych 15
Teraz wszystkie, no może poza jednym wyglądają całkiem zdrowo
Szmaty nie ma, uprzedzając pytania
No i śliwa wiśniowa całkiem fajnie się tam wkomponowała mam nadzieję, że będzie jej tam dobrze.
Pytanie ile powinienem je przyciąć i czy teraz czy na wiosnę?
Szybko popstrykałam parę fotek i do domu, bo zimno, prognozy niedobre na najbliższe dni, i choć nie skończone prace ogrodowe a właściwie totalna przewalanka na rabatach, to jednak nie warto narażać zdrowia. Zrobiłam sobie przerwę w pracach
Dzięki Gobasiu
Cały czas usprawniam obsadzenia wokół muru, zależy mi aby to nie był monolit, ale to na czym mi zależy dość wolno rośnie. Chodzi o hederę bo jest zimozielona