Będę wołać
Ewa 
narazie znowu zdrowie nie dopisuje i pomysłu brak.
Tulipany nadal czekają. Chyba posadzę bez zaprawiania bo nie potrafię przewidzieć czy w danym dniu będe sadzić czy nie. Może nie znikną,i tak je potem wykopie. A jak będę w większym sklepie to kupię coś do zaprawiania i będzie na za rok.
Póki co trawnik poddany był wertykulacji, zgrabiony,parę worków wyszło. Wypadałoby teraz dosypać ziemi tam gdzie ubytki są, posypać bioponem jesiennym, a może sama mączka posypać czy może tym nawozem w płynie co jest kompost czy coś takiego co się pod wąż ogrodowy podłącza.