A tym się zajmowałam w czasie pobytu na działce. Oplewiłam porzeczki i agrest.
Winogrona, poziomki i maliny z drugiej strony. I em zdemontował kawałek ogrodzenia pomiędzy nimi, bo będziemy ogradzać całość jagodnika.

.
Już tak prawie połowę tego pasa pomiędzy wyplewiłam i wymyśliłam w trakcie, że na całości posieję na wiosnę grykę, jako nawóz zielony. Najwyżej troszkę ją przetrzebię przy krzaczkach, a tak to trawy i chwasty nie będą tak rosły. I jeszcze maliny muszę wyciąć i przesadzić, bo przy winogronach tylko tymczasowo są. A winogronom zrobić stelaż koniecznie.
Na koniec zostawiam poranne widoczki mieniące się w słońcu. Szkoda, że zdjęcia tego nie oddają.