Od kilkunastu dni temperatury są w okolicach 25 stopni. Gdyby nie te wyraźnie krótsze dni, chłodne wieczory i poranki oraz opadające liście, można by pomyśleć, że to łagodne lato.
Pstolistne derenie nieciekawie się przebarwiają. Perukowiec o tej porze roku już nie straszy swym ponurym wyglądem.
Dzięki Muszelko Ten mur przestał mnie razić a sposób jego "przykrycia" w pełni mnie zadawala, nawet jestem zadowolona, że odgradza mnie od uciążliwego sąsiada
Posadzone 3 lata wstecz świerki serbskie urosły, a nawet przerosły wysokośc muru i to jest ok. Dodatkowo bluszcze - różne: hedera, pięcioklapowy i trójklapowy w znacznym stopniu zasłaniają nieciekawą ścianę W którymś miejscu mam też hortensję pnącą, ale ona dość słabo (wolno) się rozrasta.
Mam nadzieję, że jeszcze rok, może dwa i cały mur będzie zarośnięty
Zmierzam do stopniowej eliminacji tych nie zimozielonych i poszerzaniu hedery.
Ale robię to stopniowo, zeby nie było zbyt dużo gołego muru
Pozdrawiam Muszelko i zapraszam
No i jak w kultowym serialu: ,,już ona go do tego przekona"
eM rzekł: ,,robimy tak"
Obsadzać będziemy stopniowo, żeby nie zbankrutować. Każdy widok będzie lepszy niż błota.
Musimy się jeszcze zorientować gdzie można płyty kupić i jaki to koszt mniej więcej.
Asia, tylko teraz tam gdzie Ty rysłaś drzewa, to my akurat mamy rury, trzeba to tez będzie przemyśleć, żeby się nie okazało, że było w planie, a się nie da. W sumie najlepiej te drzewa tam pasują. Nie wiem jakie są wymogi ile od rur mogą być sadzone? Najgorszy ten gaz po prawej str rysunku.
Dzisiaj byłam tylko chwilę w ogrodzie dzień mi zleciał na sprzątaniu, praniu, gotowaniu i innych przyziemnych rzeczach. Ale musiałam choć na chwilkę
Zrobiłam sobie plan na jutro
-zabudować szczyty w domku
-wygrabić ogród z liści
i koniec listy bo z tym mi zejdzie do wieczora
Na weeekend wyjechaliśmy na działkę. Sobotę spędziłam bardzo pracowicie w ogródku, natomiast w niedzielę wybraliśmy się na całodzienny spacer po otaczających go lasach i jeziorach. Zrobiłam kilka zdjęć mojej najbliższej okolicy.
Za furtką mamy alejkę brzozową. To właśnie te brzózki zasypują mój trawnik żółtymi listeczkami
Mówisz o tej fotce?:
Jeśli tak, to rzeczywiście, to ten kurdupel Yaku Jima z zeszłego roku - sadzonka miała może z 15 cm wysokości i zaledwie kilka ździebełek, zastanawiałam się czy w ogóle to sadzić. A on urósł bardzo ładnie, mam niską (bo to karłowa odmiana) ale okazałą kępę. Nie mam pod ręka innej foty, może dziś/jutro uda mi się go sfocić w całości .