Lilciu nigdy z tym nie mieliśmy problemu. Mój ogród zamieszkuje banda okolicznych kotów i to chyba one sobie z nimi radzą. Czasami się zdarzy jakiś mały kopczyk, ale do tej pory plagi nie było...tfu, tfu
Ale piękną masz tą trzmielinę - dorodny egzemplarz mam nadzieję, że zrobiłaś jej zdjęcie w czerwieni moja ślicznie świeciła w kącie ogródka, a Twoja to już w ogóle powinna być petarda