Kulą w płot
00:03, 15 sie 2015
Jestem, jestem czytam oglądam. Szczerze to nie ma co pokazywać, bo jak nie grad, to huragan, albo susza nie mają lekko rośliny u nas. Plan pomału wykonuję, ale szczerze przy tych upałach to nie mam sumienia chłopaków do roboty gonić. Skarpa jest gotowa w 90 % pozostała wykończeniówka, część działki glebogryzarką przekopana, teren wyrównany, rabata wyznaczona, ale nic na razie nie sadzę, bo i tak roślinki padną na tym ukropie. Dziś chłopcy ( mąż i synowie) dzielnie drzewo na skrzynie przygotowywali i jutro chcą pozbijać. Zobaczymy co im wyjdzie. Szczerze to mam dość ogrodu, tyle się narobiłam, wydałam sporo kasy na rośliny, a pogoda mi wszystko niszczy