Długa a wąska mogła my być szersza
Tu gdzie wjazd(docelowo będzie z zatoczką) na działkę po lewej posadzone szmaragdy i z drugiej strony kończą na wystkosci domu.Z drgiej strony od sąsiada miskanty jako tło no i wiśnie( chyba).Ogród warzywny chciałabym odgrodzić żywopłotem z buka purpurowego(może)albo z pecherznic
Aniu, bo jesień w tym roku jest zachwycająca. Taka obfitość dni słonecznych procentuje barwami w ogrodzie. Niestety obawiam się o zimowe przetrwanie roślin po takiej suszy jeśli nie będzie solidnego deszczu przed zimą.
Błotnie kupione chyba dziewięć lat temu jako malutkie patyczki. U mnie rosną dość wolno, nie wiem czy zawsze tak mają. Przez te wszystkie lata nie zauważyłam ani jednego odrostu i w literaturze też się z tym nie spotkałam (chyba, że czytam mało uważnie )
Ale zaobserwowałam ciekawą cechę. Błotnia z lewej strony została trzy lata temu zjedzona przez bobry przy samej ziemi. Pięknie odbiła i po tych trzech sezonach dogoniła tę, która nie była obgryziona. Nie wyprowadzałam jednego pędu i jest teraz krzakiem. Tak myślę, że może byłaby to dobra roślina na żywopłoty na bagiennym terenie skoro tak pięknie się regeneruje.
Na zdjęciu widać to o czym piszę; są jednakowej wysokości i ta z lewej jest krzaczasta.
I jeszcze jedna uwaga. Od początku wybarwiają się różnie, jedna bardziej czerwona a druga bardziej żółta.
Wada to to, że krótko trzymają liście
chyba linie proste...nie ma miejsca na szaleństwa.Priortyetem jest rabata od sąsiada( budującego się)Tam gdzie napisałam 6 m( nie zmieściłam na kartce ) jest warzywnik
no to Haniu, korzystając ze snu dziecka wyrwałam się na chwilę cyknąć fotkę i pozwolę sobie wstawić w Twoim wątku.
Z prawej jest Kimono - jesienią trochę zróżowiała - w sezonie więcej ma w sobie łososiowego odcienia. Dla porównania dalia w odmianie Preference(którą zresztą właśnie ustaliłam, bo to była pomyłka) w ciepłych kolorach. Z kolei po lewej dałam różę Home&Garden, która w chłodnych klimatach różu - zbliżona do Cinderelli jeśli znasz. Więc masz ogląd w obie strony jak się komponuje
Tu Kimono też z prawej ale świeższy kwiat na sąsiednim krzaczku, kolor bardziej zbliżony ma kolor do tego, jaki Kimono ma w sezonie
Waldku, bardzo dziękuję za odwiedziny
Masz rację nie jest łatwo ogarnąć wszystkiego na zadowalającym poziomie. Zawsze coś kuleje. W tym roku miałam wielką trudność z systematycznym cięciem żywopłotów i bardzo mi to doskwierało ale do swojego ogrodu muszę mieć dystans, inaczej musiałabym się zaharować.
Róż mi ubywa, bo po zniszczeniach zimowych nie uzupełniam a sadzę byliny. Nabieram tolerancji do własnych działań i bardzo się cieszę z tego co mam
Dzis dzień klejenia donic i obudowy kranu. Może jutro dam rady położyć siatkę na kleju. Lustra będą na donicach (lub trochę powyżej) a w donicach zimozielone np bukszpan + trawa lub bluszcz.
Tak z żyrandolem
Rozmawiałam wstępnie z sąsiadem o wynajęciu nieużytku graniczącego z moją działką z lewej strony. Mój ogród zyskałby oddech, bo mam wszystkiego za dużo i za gęsto, nie siałyby się też chwasty z tej strony. To plusy. Minusem jest fakt, że ziemia leży odłogiem ze 20 lat i doprowadzenie jej do odpowiedniej kultury wymaga wiele sił i środków. Poza tym dodatkowe 10 arów to spore wyzwanie, a w tej materii mogę liczyć tylko na siebie. Sąsiad ma się zastanowić na jakich warunkach byłby skłonny udostępnić mi ten teren, więc czas pokaże co z tego wyniknie.
Liczyłam się z taką opinią Rabata jest bardzo wąska ma tylko 60 cm Za nią jest chodnik 1,2 m i taki musi zostać żeby był swobodny dostęp do składzika. Nie mam pojęcia jak zasłonić tą ścianę albo chociaż odwrócić od niej uwagę. Dlatego wstawiłam tam pergole i na niej chciałam dać wiciokrzew purpurea podsadzony tawułą.
Pergolę wybrałam taką zakładam, że łącznie z słupkami zajmie 1,5 m[