Za oknem szaro, buro, ciemno, mokro i ponuro....dom mi oknem zalewa.....gdyby komuś przyszło do głowy zakładać aluminiowe okna w naszym klimacie niech się jeszcze 100 razy zastanowi...
Tego mi eM skosił latem do gołej ziemi i teraz bida zaczyna kwitnąć
krzewuszki znowu kwitną
ostatnie słoneczne dni
Jesteś, no wreszcie
Na trzecim i czwartym zdjęciu to ta sama co na pierwszym i drugim ?
Jak Ty to robisz, że hortensje rosną pod świerkami i nie usychają???
No u mnie to jest niemożliwe.
Piękne ma kwiatki Trojeść, mam jej nasionka, chyba wysieję
Bardzo dziękuję za podpowiedzi. O to mi chodziło .
Możesz mi jeszcze podpowiedzieć jak ciąć klona, który powypuszczał takie długie gałęzie przy bardzo optymistycznym założeniu, że nie zmarzną zimą? Jest u mnie 2 sezon i bardzo dobrze zniósł zimę.
Jeżeli chodzi o Amandine to ja na nią nie narzekam. Szybko buduje silny krzak i lubi kwitnąć. Koniecznie musi rosnąć w słońcu. Ja moją przesadzałam już trzy razy. Pierwszy raz rosła w słońcu i dobrze się sprawowała. Potem przesadziłam ją do półcienia i tam nie chciała rosnąć ani kwitnąć. Teraz rośnie pod południe, więc słońca będzie miała pod dostatkiem. W tym roku korzeniła się. Liczę na jej popis w przyszłym roku.
A Twoje jałowce to też były Skyrokety?Moich nigdy nie pryskałam.W jednym miejscu mam posadzone te starsze trzy na zmianę z dwoma tujami( za dużo było kupione)I były też za ciasno posadzone i nie przycinane.Jak je zaczeliśmy ciosać z szerokości to ukazał się suchy środek(Trzeba wcześniej zacząć przycinanie jak są jeszcze młodsze!).Mieliśmy je wywalić,ale podgoliliśmy na próbę od dołu. I jakoś nam się spodobało i zostały.A te obok później sadzone Skyrokety ,są strzyżone już normalnie i mamy takie dziwne coś
I ten fajny aster naprawdę fajny, kwiatostany zakończone wiechą i kolor ciekawy.
Bardzo lubię niebieściutkie i ciemnogranatowe.
Gabrysiu,
masz wiele odmian i zachwycają jesienią, przecież to ostatnie kwiaty w ogrodzie, widoczne z dala.
Marchew siała Viva i 10 czerwca miała jak ze sklepu - byłam, widziałam. Trzeba wsiać póki ziemia nie zamarznie i lekko przykryć.
Z opisania dalii jestem mega zadowolona, nigdy nie miałam czasu na fanaberie i sadziłam nie wiadomo co a potem najwyższe były na froncie.
Doniczki z cebulowymi dołuję w szklarni, bo łatwiej mi je wykopać wcześniej, ja je potem przekładam do większych donic z bratkami na wiosnę.
W szklarni nie trzeba podlewać, woda podsiąka dołem i narcyzki wychodzą wcześniej z ziemi, bo w środku jest wyższa temperatura.
Bardziej niż marzec satyfakcjonuje mnie maj. Ale astry też. Bardzo.