Witam w piękny słoneczny październikowy dzionek. Ja dzisiaj skorzystałam z pogody, od rana przejażdżka rowerowa a po południu wybrałam się nad Wartę i do lasu.
Tydzień temu też miałam takie plany, ale wyrąbałam się na rowerze, siniaki mam do tej pory, sirota ze mnie.Ledwo co się do domu przywlokłam.
Ale jak w taką pogodę siedzieć w domu?
Witajcie,
Rabata frontowa trochę mi się rozrosła, szczególnie trawy - rozplenice. Kępy są ogromne i zupełnie zasłaniają szpaler berberysów orange rocket. Co mogłabym tu zrobić? Czy przesadzić te trawy w inne miejsce a tu dać jakieś szczuplaki? Jeśli tak to jakie? Martwię się o te berberysy ale na razie żyją, choć niewidoczne.
Lawenda też słabo tu rośnie. Lubię ją ale wiem, że za moment będzie to nieciekawy widok. Może przesunąć te trawy do przodu, usunąć jeden rząd lawendy i wtedy berberysy złapią oddech. Docelowo powinny być wyższe od Moudry, prawda?
Korci mnie żeby na wiosnę zamiast lawendy dać tu róże okrywowe np. fairy?
Spróbuj ją przezimować, ja swoje też schowam do domku narzędziowego....a co próbujmy
Różyczki cieszą
Świetnie ...realizuj pomysły...ja też mam różne "pstryczki"co do nowych aranżacji,
ale w tym roku wymieniałam całą elektrykę w domu,
podziwiam nowe lampy, włączniki i gniazda ramkowe i nowy osprzęt... to trochę mnie uśpiło ogrodowo,
ale na chwilę
Znaczenie gówna w życiu jest nie do przecenienia. Banan na mojej twarzy gdy małżonek załatwił 10 taczek tego życiodajnego specyfiku - nie do opisania. BEZCENNE
Izo bardzo dziękuję za zaproszenie. Ogród masz wspaniały, klimatyczny i uporządkowany mimo że ciągle jeszcze się tworzy. Ta sztuka jest dla mnie obca niestety. W amoku nie zrobiłam żadnych zdjęć i stale gubiłam kluczyki od samochodu. To z podziwu, próbowałam chłonąć widoki.
Ewa, po pierwsze do raju to z pewnością nie masz daleko, wystarczy wyjść za próg domu... Cudnie u Ciebie jest. Urzekła mnie ta hortensja - powiedz proszę czy ona jest też taka kapryśna jak ogrodówki czyli jak mróz to potem nie kwitnie. Jest obłędna. Zresztą nie tylko ona w Twoim ogrodzie. Mam wielkie zaległości i z pewnością ich nie nadrobię, ale oglądam fotki i... no i normalne... szczęka opada.
Tak z ciekawości jeszcze zapytam - pisałaś, że Twój mąż formuje magnolię na niwaka - rozumiem że ją tnie - jak się ma do tego kwitnienie? dużo mniej kwitnie czy nie?
Zostawiam pozdrowienia i jeszcze raz mówię - masz cudnie.