Sylwia, wiem. zaglądam do Ciebie codziennie. Niskie astry świetnie się spisały w tym sezonie. Te wysokie wiatry potarmosiły i susza się im dała we znaki.
ale najbardziej mnie fascynowaly te roslinki rosnace w szczelinach. Emus mi zabral aparat, bo z aparatem w reku bylo naprawde trudno sie wspinac ale na chwlile udalo mi sie go wyprosic
Podlewałam dziś i wczoraj - ja wiem może z 1000 litrów wlałam - jakoś ożył ogród i wigoru nabrał za to dziwnie żółte igły się robią na jodle koreańskiej - schnie ?
Oj wiosna pokaże jak ogród suszę 2018 przetrwał i jak ogrodniczka podlewała.
Uzgodniłam ze sobą że poniedziałki co tydzień muszą być dniem podlewania w ogrodzie - te deszczyki u mnie wiele nie dały bardziej mi napełniały zbiorniki.
Większość jeżówek już przekwitła.
A te co jeszcze kwitną, bardzo cieszą.Wszak październik mamy
I ja mam do nich słabość.
O tak otoczenie mam piękne.Z innej strony trochę lasku a za nim zalew .Ale chodzę alejkami nad wodę
Dziękuję Elu i pozdrawiam
Eluniu dziękuję!
Ja uwieczniam na zdjęciach. Malować nie umiem niestety, chociaż kiedyś próbowałam ale to raczej nie była sztuka
Ja mam 2 obrazy w domu i na więcej nie mam miejsca może i dobrze, bo znów popadłabym w jakąś kolekcjonerską chorobę
Uwieczniam świat, a później w długie zimowe wieczory oglądam i marzę
czytam Twój wątek na bieżąco i pamiętam perypetie po podcięciu tej tui Teraz to wygląda świetnie, więc się zastanawiam nad swoimi, bo nie mam zgody na ich wycięcie, a pod nimi tylko śmieci, czyli jakieś opadłe z tui liście i kora Chodzi mi o te, które rosną u mnie pojedynczo, nie w szpalerze