Basiu mam propozycję co do tej kompozycji, wyciąg wszystko i dosyp ziemi na równo z brzegiem donicy. W tej chwili trzeba zajrzeć do środka, żeby zobaczyć co tam jest. Rojniki nie rosną w górę i raczej nie urosną na tyle, żeby było je widać.
Rodzinka jeży coś mi przypomina
Wrzuciłam u siebie kilka wywrotek..
Po czasie stwierdzam, że nie wiem co to dało.. chwilowo dało, ale na dłuższą metę niewiele. Piasek w glinie jest jak piasek w cemencie .. tylko materia organiczna jest w stanie rozluźnić glinę. W warzywnik poszły wory ziemi kupnej, cały kompost coroczny, piasek.... i tam już trochę lepiej.. ale to jest 100 metrów? A nawet mniej.. ziemia była u mnie uprawiana kiedyś przez dziesięciolecia, leżała potem odłogiem 10 lat i glina jest glina.
Warzywnik łatwiej urobić bo co roku się go przekopuje, a na rabatach bylinowych tego nie robimy.. wydawało mi się że niektóre rabaty urobiłam tak tip top.. ale się tylko wydawało
Trzeba polubić to co jest Albo wsadzić kupę kasy.... albo czekać latami i po trochu urabiać.. na szczęście są rośliny co i na glinie rosną
Mam też kilka pomysłów, ale będzie to zależało od uroków zimy i od mojego czasu. Na pewno bardziej się postaram jak będzie trochę śniegu. A jak będzie plucha to sobie odpuszczę.
mądziak malinowy
Podobno odznacza się mocnym i bardzo nieprzyjemnym zapachem wyczuwalnym z kilku metrów, a przywodzącym na myśl zepsute mięso lub fekalia.
Rzeczywiście potrafią. Chyba muszę się im bardziej przyjrzeć. Dopiero Trafiłam do Twojego ogrodu, ale myślę, że zagoszczę tu n długo...tym bardziej, że mam braki - ponad 1000 stron - czekają mnie zachwycające zimowe wieczory