Paulinko taką miałam kiedyś różę na tej pergoli. Była wsadzona zaraz po zrobieniu konstrukcji, pięknie się rozrosła, była tam kilka lat. Nagle kiedyś w czerwcu zaczęła tracić liście i marnieć. Po zimie padła całkiem. Potem były 3 próby z innymi różami, nie rosły tam prawie wcale. Stąd moja frustracja i chęć zasadzenia czegoś innego.
Druty polecam, coraz mniej kojarzą się z babcinymi robótkami. Na FB jest fantastyczna grupa do której należę, dzierganie z nimi jest jak narkotyk
W ananasach już śmigam, mam jasnoniebieski i biały. Robię teraz czarny a w kolejce czeka beżowy. Pokochałam ten wzór, ten fason i cudowną bawełnę, praca z nią to sama przyjemność.
Podziwiam za szycie z szablonów, moja chrzestna jest krawcową, w czasach szkolnych maiłam mnóstwo rzeczy przez nią uszytych. Uwielbiam Burdy, nadal mają świetne projekty. Przeglądam czasami u cioci, mam maszynę, coś tam przeszyję, ale nie wyszłam poza uszycie spódnicy
Winnik wygląda jak winobluszcz, podobno czasami wolno rośnie, ja nie mam szczęścia do bujnych roślin. Postawię na bluszcz, pięknie zarósł mi okolice stawku, przesadzę trochę stamtąd do donic przy pergoli. Ale na wiosnę, teraz już trochę za późno...
Wyczerpałam archiwalia, następna sesja jak dojadę do Bolestraszyc, ..jeśli dojadę ..pogoda fatalna, wiatrzysko a w nocy deszcz, szkoda, bo na zwiedzanie Arboretum potrzebne słoneczko
A hibiskus w donicy na tarasie niestrudzony, kiedyś policzę ile kwiatów wydaje w sezonie
Kwitnąca obecnie malwa
oraz przekwitająca świecznica "Brunette"
niezmiernie podobają mi się jej przebarwiające się liście
Na koniec niespodzianka, bazie wierzby "Iwa" zamiast w lutym pokazały się pod koniec września ...
i co ja mam z nią zrobić
Cóż może tym razem zacznę od mojej trawy, ostnicy "Pony Tails" i zabawy jaką ma moja najmłodsza siostra....
ona zaplata...
a ja rozplątuję
Rozchodnik
i róża " Lemon Rokoko"
(jak widzicie na rabacie mały rozgardiasz... do opanowania w przyszłym roku... muszę przesadzić lawendę i zrobić coś z chwastami, nie ma ich wiele, ale są dokuczliwe )
Widoczki ogrodowe piękne.
I jaki piękny domek dla owadów .
Wielkie brawa dla męża.
Chyba muszę do swojego się po uśmiechać więcej przez zimę ( bo teraz nie ma czasu ) i pokazać mi twój . To może mi coś podobnego zrobi
Wkleję też trochę zaległych fotek, które wcześniej zdążyłam zrobić w trakcie krótkiego pobytu w domu. Stan ogrodu tak mnie przeraził, że postanowiłam "uciec" od niego jeszcze na chwilę
Róża Jazz, super się trzyma, kwitnie cały czas, warto w nią inwestować, choć złapała plamistość
ta też jeszcze się trzyma dobrze