Wrzesień w tym roku jest wyjątkowy. Temperatura letnia,choc już prawie jesień. Szkoda że tak mało opadów było. Przez to wszystko szybko przekwita.
Dziękuję za wianek, poczułam się dowartosciowana.
Pozdrawiam gorąco
Czasem w życiu plączą się jakieś drogi i nic się nie chce. Ja żeby nie myśleć o złych rzeczach rzucam się w wir prac, żeby tylko mieć zajęcie. Więc robię dekoracje, dłubię w ogródku i zajmuję się domem. Za miłe słowa bardzo dziękuję.
Lilie bardzo mnie cieszą o tej porze roku, dodają ogródkowi koloru i zapachu.
Co do dekoracji to nie są one zbyt pracochłonne, poza tym ja je lubię robić i cieszy mnie jak się komuś podobają.
Tak się na niego u Ciebie zapatrzyłam, że u siebie też go wsadziłam, śliczny jest, teraz mam dwóch takich jegomościów, tylko muszą się troszku podtuczyć ogród Kasieńko u Ciebie bajkowy, ale to wiesz podziwiam za te wszystkie renowacyjne prace mebelkowe, wychodzi ci to świetnie buziaki
To może nie robić takiego uskoku z miłorzębem i całą rabatę zrobić na 120-130 szeroką? Cisy rozsunę na całą długość rabaty. Tylną rabatę też będę wiosną poszerzać, bo wszystko rośnie za gęsto
No i na koniec (już tradycyjnie) nasz bagażnik. Jak na dwie osoby to chyba nie źle.
Dziękuję Bogdzi za przemiłe towarzystwo podczas podróży i za pyszny poczęstunek po powrocie, a dziewczynom za to, że jeszcze nie mają mnie dosyć i chcą wspólnie poplotkować i pośmiać się.
Bardzo fajny kacik beda rosly. Sadzic wyzsze, srednie i najnizsze.
Oroso odradzam kazdemu poklada, sie przy pierwszym lepszym deszczu. Nje nadaje sie na duza kepe. Kladzie sie na inne trawy. Chyba ze bedziesz go wiecznie podpierac.
Jak szaleć to na całego Za długo (dwa lata) nic nie zmieniałam i nie tworzyłam nic nowego w ogrodzie, nawet rzadko zaglądałam na forum Teraz nadrabiam
James Galway to moje miłe zaskoczenie. Mam ją dwa lata, a angielki potrzebują trochę więcej czasu by pokazać swoje piękno. Tu drugie kwitnięcie:
Zachwyciłam się Rhapsody in Blue. W sumie to róża parkowa/krzaczasta ale wyczytałam, że przy podporze może urosnąć 2 m. Teraz przesadziłam ją właśnie do Jamesa Galwaya (będę musiała przerobić pergolę na większą
Z ciemnych pnących i powtarzających mam jeszcze Oh Wow/Purple Splash (posadzona w miejscu po Rhapsody in Blue) Mogę powiedzieć tyle, że kwitła dwa razy pojedynczymi, cudownymi kwiatami. Nie chorowała. Ale, że rosła za White Cover tyle było ją widać
Ale jestem dobrej myśli, muszę tylko wiosną bardziej przyciąć White Cover Poczekam na efekty.
Kasiu jak ciemne pnące mają to być róże? Ciemny róż też bierzesz pod uwagę?
Jabłka Topaz są bardzo soczyste, twarde i chrupiące. Lubię takie właśnie, a drzewko w tym roku ugina się od owoców, przy czym na pewno połowę zawiązków oberwałam jeszcze w lipcu.
Tojady są różne, zaczynają kwitnąć pod koniec czerwca nawet, ale żadne nie są tak piękne jak te - mocne, wysokie, szytwne, w głębokim ciemnoniebieskim kolorze, podobne do ostróżek. I bardzo fajnie się rozrastają, bo rok temu wsadziłam po prostu trzy badyle z małych doniczek, a teraz już mają po kilka pędów.