I ostatnie kwiaty jeszcze - zimowity są bardzo wyciągnięte, chyba z braku światła, i szybko się przewracają...
... ale przez chwilę złapałam taki widok:
A na zakończenie sezonu jeszcze trochę zaszalałam i zamówiłam rododendrony

Przyszły piękne krzaczki, w tym dwa nawet kwitnące! Ten na zdjęciu to Bezdez - dopełnił roślinność przy wejściu do domu
Wszędzie widoczne nieszczęsne dębowe liście - ale chyba pozwolę im otulać rośliny przez zimę i wyzbieram dopiero wiosną.