Tak sobie myślałam, że urlopujesz się, bo nagle zniknęłaś. Mam nadzieję, że wypoczęłaś.
Sięgnęłam do swoich notatek z czasów zakładania sadu. Typowałam wtedy wiśnie odmiany Gronista, Łutówka i Nord Star. Nie wiem, jakie mam u siebie, bo pacholę przywlekło mi trzy egzemplarze z wyprzedaży i się przyjęły. Były NN.
Jeśli chodzi o śliwy, to zrezygnowałam z węgierki, bo w Polsce jest epidemia groźnej choroby grzybowej (szarka) atakująca tę odmianę. Posadziłam odmiany wielkoowocowe President i Cacańską Lepoticę. Kiedyś miałam też żółtą Renklodę ulenę i owoce były przepyszne. Wiśnie szybko weszły w okres owocowania. Śliwa po 4 latach ma w tym roku kilka owoców. Troszkę dłużej jej schodzi.
Brzozowa Agatko, właśnie z tych powodów (po czasie) szczęśliwa byłam, że poszło to hurtem. To jak z paczką od Mikołaja; jedni zjadają od razu, a drudzy dawkują i mają dłużej.
Jolcia dziękuję macham serdecznie i buxiaki odbijam
Hanusia dziękuję właśnie nie wiedziałam jak się zwie a porozsadzałam ją trochę pogoda nie była dla nich dobra ale te przy tarasie dały radę zakwitnąć U mnie wiesz jak haa ciągle coś się kręci dożynki już za nami teraz zakończenie wakacji ale spokojnie kameralnie buuuziaki
Roztwór tymolowy stosowałam do czerwca. Na mszyce nie pomógł i bób bardzo kiepsko owocował, ale na drzewach nie było żadnych szkodników.
Używałam propionianiu wapnia. Problemów z chorobami grzybowymi nie miałam, poza rdzą na jednej róży. Dodatkowo pomidory i ogórki za radą Moniki, podlewałam raz w miesiącu rozcieńczonym mlekiem. W sumie, to największe straty mam z powodu suszy.
Dodam tylko, że wczesną wiosną robię oprysk miedzianem (róże, drzewka owocowe i drzewa liściaste) oraz Promanalem, a późną jesienią spryskuję róże, drzewka owocowe i krzewy 5% roztworem mocznika.
Mam na pamiątkę zdjęcie z kropelkami wody- cenne nad wyraz.
Miskant dalej mikry ledwie go widać zza rabarbaru ale mam nadzieję, że się weźmie w przyszłym roku.
Drugiego z gryza mam z rozplenica moudry też wiosną kupowana, rośnie ładnie ale na razie puki co zero kłosków. Tak się zastanawiam czy to napewno rozplenica?
Chyba więcej traw nie zamówię w albamarze o ile hosty i hortensje mają super to trawy i jeżówki bardzo mikre.
Monia ja swojej silnej woli już nawet nie ćwiczę, najpierw trzeba ją w ogóle mieć ja na tulipki mam jeszcze chęci, ale u nas w B. już całkowite pustki same narcyzy i hiacynty pozostawały, mam nadzieję,że jeszcze dołożą już balet nie pamiętam jak w tamtym roku było. Zostawiam Ci widoczek, dzisiaj u nas sloneczko i trochę cieplej niż przez ostatnie dni.
Ja chyba znam odpowiedź i Ty pewnie też no pewnie,że się jeszcze na jakieś skusisz ja nie wykopuje same sadzenie mi wystarczy dzisiaj skusiłam się jeszcze na takie narcyzy, chciałabym wiosną nie tylko tulipany, ale i i inne kwitnące zobaczymy co z tego wyjdzie.