A nie wróć, przez częste wyjazdy mam zjedzone buksy bo pryskałam je w tym roku tylko 2 razy, mam nadzieję że odbiją
Rozwaliła się też część donicy w warzywniku, drewno ma krótki żywot. Na razie trzymam tam byliny do zawiezienia - ale to już na wionę, teraz jeszcze tylko rośliny szkieletowe zawioze
Jednak trochę krakowskiego ogrodu pokaże, bo się bardzo zapuściłam z fotkami... Jak to z nową zabawką - ale od razu mówię, że stary ogród na opiece nie stracił
Jak będę tam już mieszkać bo rybki trzeba dokarmiać Zresztą przy tej ilości zwierzyny długo to by nie pływały
Laurowiśnie mam 2 krzaki kupione ale żywopłot jest z tui, cyprysów, jałowców - mieszany kolorami też. To najodporniejszy żywopłot który wytrzymuje brak obecności ogrodnika.
W listopadzie zawiozę jeszcze kolejne wykopane u mnie rośliny i kupione.
Winogrona te ciemne zdecydowanie smaczniejsze, zielone zaczynają opadać, ale nie są jeszcze do końca dojrzałe. Razem mamy trzy odmiany, jedne już zjedzone, teraz są kolejne