W Waszych wątkach jestem na bieżąco. Z przyjemnością oglądam relacje z ogrodowych odwiedzin, podziwiam nowe nabytki do ogrodu (nie tylko te roślinne), trzymam kciuki za powodzenie tetrisów. U mnie leniwie, spokojnie. Zapadłam w letnie odrętwienie.
Przesadzone wielkie hakone Aureola zastąpiły molinie Variegata, rdesty himalajskie , kocimiętki Walker's low i jeżówki blade. Podoba mi się bardzo po zmianie
Wycięłam krwiściągi, kwitną ketmie i rudbekie, powtarzają kwitnienie przycięte Marietty. Sadziec w tym sezonie o metr niższy niż rok temu. Drugie kwitnienie zaczynają róże.