Wyznaczając nowe miejsca pod trawę w przedniej części ogródka odzyskałam trochę miejsca na rośliny.
Drzewa się rozrosły i trawa pod nimi nie chciała rosnąć. Koszenie nie było wygodne
Bluszcz ma oplatać pnie. Posadziłam Hakone Aureola (to samo co rośnie pod rodendronami i jeszcze miskant Morning light, który ma zasłonić mało atrakcyjny kran. Z tym miskantem to już chyba czwarte podejście. Jakoś nie chce u mnie rosnąć. Tu będzie miał słońce to może mu się spodoba. Poza tym tyle dobroci napakowałam do gleby, że nie powinien narzekać.
Mam taką rabatę samograja.
To ta z funkiami.
Rozrosła się przez te lata. Ani plewić nie trzeba specjalnie, ani podlewać.
Ale chciałam ją poczyścić z zaschniętych kwiatostanów i liści. A rabata się na to najeżyła i to dosłownie .
Zostawiłam w spokoju.
Niech sobie mieszka.
Byleby nie tuptał nocą zbyt głośno.
A tak w ogóle to zainteresowało mnie hasło "permakultura".
Choć trochę trudno mi zaakceptować ten rodzaj estetyki to jednak idea zacna.
Aguś to powoli mój osobisty, prywatny park i niestety obawiam się że zostanie tylko parkiem dojazdowym i nigdy tam nie zamieszkam. Byłam w zeszłym tygodniu w UM i mi się odechciało wszystkiego. Po informacjach jakie uzyskałam chyba straciłam nadzieję...
Począwszy od żartu urzędnika typu- rekordziści czekają po 12-cie lat. Mam poważne wątpliwości że to było śmieszne. Skończywszy na informacji proszę pytać za rok...może wyłożymy plan do wglądu, ale proszę się nie spodziewać że przejdzie bez uwag i będzie konieczne kolejne wyłożenie, a może dwa. To potrwa ze dwa lata a potem mamy pięć do przekształcenia .
Dlatego wpadłam w wir porządków w domu i próbuję sobie znaleźć inne zajęcie. Ja nienawidzę czekać.
U nas żar się leje z nieba pranie mi wyschło w 15 minut. Jedyna pociecha tych upałów.
Buziaki!
Czy to już jest ogród parkowy ? Ja się nim od początku zachwycam.
Ja też siedzę w domu. Może wezmę się za sprawowanie.... chociaż to będę miala z głowy. Czekam na chłodniejsze dni,bo wtedy nam więcej energii. Podobno do 20 ma być taka patelnia.
Pozdrawiam gorąco.
Bardzo dziękuję, ale chłodno to chyba tylko na zdjęciach i to wieczorem. Jest paskudnie. Ja dzisiaj od rana próbuję doprowadzić dom do ładu i nawet nosa nie wyściubiam na podwórko. W słońcu jest 42 stopnie.
Wentylatory i zimna woda cały czas w ruchu, a i tak coś mi dzisiaj serce dziwnie bije, jakby chciało wypaść . Za ciepło jest zdecydowanie, a prognozy niestety nie są zbyt optymistyczne...
Zaciagnelam dzis eM do ogrodniczego.
Chcialam kupic hortki ale nie bylo z czego wybierac
Kupilam troche innych kwiatkow - gdy mialam placic wyprosilam eM ze sklepu zeby nie uslyszal ile place
Rosliny juz w gruncie
Jezowki nn /biale za 6,5 zielona 10,90/ i na ostatnim zdjeciu green twister z Alba -przy okazji wsadzilam
A tutaj ostrozka /wzielam 3 bo po 6,5/ i zawilec jesienny /10.90/