Dziś miałam odpoczynek od ogrodu... rano planowałam wsadzenie w końcu jeżówek na frontową ale po powrocie z pracy jakoś opadłam z sił. Obeszłam tylko ogród i ... przeraziłam się jak jest sucho. A tu w kranie minimalne ciśnienie... czeka mnie dziś późno wieczorne podlewanie...
Z milszych wieści - kupione przez neta jarzmianki nie tylko się zbierają (przynajmniej jedna z dwóch odmian), ale też kwitną

. Co prawda mam wątpliwość czy to rzeczywiście odmiana, która miała być ale i tak się cieszę

.
Ale póki co kilka fotek

.