Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum

Znalezione posty dla frazy "polinka"

Naturalne zwalczanie szkodników (bez chemii) 02:15, 20 cze 2018


Dołączył: 06 maj 2015
Posty: 162
Do góry
Adamko72 napisał(a)
...Raczej staram się roślin po liściach nie podlewać, dlatego najpierw je podlewam a po 1h dopiero oprysk. Chociaż, niektóre warzywa (buraczki, fasolka) czy też truskawki nie dam rady podlać, tak aby żadna kropla na liście nie spadła. Stąd ten mój "pomysł" z 1h przerwą przed opryskami.
Z malinami to dziękuję za informację, nie wiedziałem - już dziś ich pryskać OW nie będę.
Termin "PW" przewinął mi się na forum, ale nie przywiązywałem do niego wagi gdyż kredę mam kupioną wg zaleceń Mazana bezpośrednio u producenta. Możesz mi podesłać info na przepis PW, jak stosować, na co działa itd. Dziękuję.
Największym dziś zmartwieniem są mszyce zielone i czarne oraz mrówki. Grządka pietruszki jest tak zaatakowana przez mrówki, że praktyczne mi nie rośnie.
Nie ma mnie teraz na działce ale sukcesywnie będę robił zdjęcia tym robakom, aby przy Waszej pomocy mógł się ich pozbyć.
Z góry dziękuję za pomoc
Pozdrawiam


Niedawno Polinka w swoim wątku zamieściła ściągę na temat naturalnych oprysków

https://www.ogrodowisko.pl/watek/3206-ogrodowy-powrot-do-dziecinstwa?page=1744#post_3

PW w przeciwieństwie do OW nadaje się praktycznie do wszystkich roślin, również kwaśnolubnych. Na forum Wrzos lub Oaza autor tych preparatów opisuje jak stosować, w jakich dawkach i z czym można łączyć w jednym oprysku. Bieganie codziennie z opryskiwaczem szybko zniechęca do ekologii, zwłaszcza przy dużej ilości roślin. Wiele osób poddaje się i wraca niestety do chemii. Ja czwarty rok stosuję mikstury i tak jak inne dziewczyny z forum jestem zadowolona z efektów.
Jeśli chodzi o mrówki to niestety też mam plagę - urok ogrodu w lesie.
Na pnie drzew owocowych i innych, które lubią mszyce przykleiłam dwustronną taśmą klejącą i mrówki przestały wędrować i zasiedlać mszyce.
W miejscach gdzie mrówki próbują budować gniazda na dekielku od słoika daje im do jedzenia papkę z boraksu (1 łyżka boraksu wymieszana ze szklanką cukru rozpuszczonego w niewielkiej ilości wody). Ważne aby na tą papkę nie lała się woda i żeby go nie wymywało pod rośliny. Jeśli masz zwierzęta też trzeba uważać, moje koty nie są zainteresowane takim przysmakiem
Do oprysków na mszyce stosuję wywar z wrotyczu i zimny wyciąg z piołunu. Na inne robactwo np. w malinach zapobiegawczo od wiosny stosuję odwar z paproci i nie mam żadnych robaków, pluskwiaków i innych nieproszonych gości.
A poza tym nie dajmy się zwariować, robak też coś musi jeść Życzę wytrwałości.
Tu ma być ogród :) 20:36, 19 cze 2018


Dołączył: 23 wrz 2014
Posty: 16229
Do góry
polinka napisał(a)


Ach! Wzdycham do Twojego przedpłocia Piękne!


ja też bardzo je lubię, moja duma
Moja codzienność - ogród Oli 16:27, 19 cze 2018


Dołączył: 24 mar 2015
Posty: 5105
Do góry
polinka napisał(a)
Oglądam zdjęcia i kiwam głową z niedowierzaniem, że może być tak idealnie...

Olik, jesteś mistrzynią!!!




i tak geometrycznie, pod linijkę, perfekcyjnie
Dla mnie stan nieosiągalny.
Mistrz geometrii
Moja codzienność - ogród Oli 15:07, 19 cze 2018


Dołączył: 04 maj 2013
Posty: 20181
Do góry
inka74 napisał(a)
normalnie Photoshop, przecież nic tak równo jak pod linijkę nie rośnie! Jak ty to robisz, że taki ogromny teren w taki dopieszczony sposób ogarniasz. Wszystko jest na swoim miejscu i bardzo przemyślane. Niepojęte jest to dla mnie. Ogród idealny. Jestem pełna podziwu dla ilości wykonanej pracy.

mikina34 napisał(a)
Mam jak Polinka, oglądam i kręcę głowa, że to niemożliwe, że można mieć tak idealnie, toż to szok . Cudowny ogród jak z żurnala...

Ideałów nie ma i nie zawsze jest odpicowane choć lubię tak mieć.
Praktycznie każdego dnia coś się grzebnie, tu czy tam przytnie, nawiezie, podleje wyplewi, jak skończę w jednym narożniku na drugim już coś jest do zrobienia i tak non stop... dlatego też poza jeżówkami nie mam bylin bo już bym z ogrodu nie wyszła, za dużo z tym wszystkim roboty, pryskania wycinania i okresowo pustych dziur Żeby mieć idealnie trzeba by co 5 dni kosić i docinać te cholerne wąsy trawnika ale po co to komu ? są ciekawsze rzeczy do roboty a foty akurat tak się złożyło że miałam chwilkę by cyknąć po tych wszystkich zabiegach
Moja codzienność - ogród Oli 14:35, 19 cze 2018


Dołączył: 13 kwi 2015
Posty: 2671
Do góry
Mam jak Polinka, oglądam i kręcę głowa, że to niemożliwe, że można mieć tak idealnie, toż to szok . Cudowny ogród jak z żurnala...
Ogród Ani :) 13:29, 19 cze 2018


Dołączył: 25 kwi 2016
Posty: 10110
Do góry
polinka napisał(a)


A tej gnojówki to tak leję 5l. pod jednego ML i 10 l pod jednego gracilimusa (kępy wielkie, 5 letnie)


No to faktycznie - u mnie to perfumowanie

Ale ileż Ty musisz tej gnojówki nastawiać?! U mnie zwykle dwa wiaderka się robią, i przy takim oszczędnym podlewaniu tylko te najbardziej potrzebujące rośliny dostają! Skąd tyle tej pokrzywy brać?
Ogród Ani :) 12:16, 19 cze 2018

Dołączył: 02 kwi 2015
Posty: 722
Do góry
anbu napisał(a)
iwonkap no raczej rozcieńczonej

[


polinka ma takie ogromne trawy ze może czystą im leje ze tak ładnie rosną
Od nowa ... na przekór wszystkim 10:29, 19 cze 2018


Dołączył: 21 lis 2012
Posty: 13363
Do góry
polinka napisał(a)
Czekam na czosnki na pięciolinii
nie będzie psina mi wszystkie prawie wygniotła i hortensję VF największą połamała tak to jest, kota nie ma, myszy harcują. Z tego wszystkiego zapomniałam zrobić foty silverom, dzisiaj wstąpię.
Ogród Ani :) 10:14, 19 cze 2018

Dołączył: 02 kwi 2015
Posty: 722
Do góry
polinka napisał(a)



Ale się naedytuję
A tej gnojówki to tak leję 5l. pod jednego ML i 10 l pod jednego gracilimusa (kępy wielkie, 5 letnie)


5 l po rozcieńczeniu czy czystej ?
Moja codzienność - ogród Oli 09:27, 19 cze 2018


Dołączył: 04 maj 2013
Posty: 20181
Do góry
polinka napisał(a)
Oglądam zdjęcia i kiwam głową z niedowierzaniem, że może być tak idealnie...

Olik, jesteś mistrzynią!!!


Oj tam jest dużo niedociągnięć niewidocznych na fotkach i braków jak choćby obrzeża ale kiedyś i na to przyjdzie czas
Dziękuję buziaki
Pogubiłam się po drodze... 07:54, 19 cze 2018


Dołączył: 26 maj 2015
Posty: 12720
Do góry
polinka napisał(a)
Amelko, miałam problem z opuchlakami i Decis pomógł.
Trzymam mocno kciuki aby wszystko się udało!
część już padło, zobaczymy czy trzeba będzie zabieg za jakiś tydzień lub dwa powtórzyć żeby ich się z grubsza pozbyć, bo nie wiem czy w 100% da radę.
Ogrodowy powrót do dzieciństwa. 07:33, 19 cze 2018


Dołączył: 12 maj 2016
Posty: 13628
Do góry
polinka

A na Silvery jestem zła, ze mi wymarzły
W tamtym roku nie było widać kamieni...a zobacz teraz ile wolnej przestrzeni...

[img size=360x480
https://www.ogrodowisko.pl/uploads/p/167/1671487/original.JPG[/img]



Jeśli tak wyglądają wymarzłe carexy, to zazdroszczę. Moje FF ledwo wypuściły w tym roku kilka źdźbeł... Na nic azofoska i wodą zaklinanie...
Podokienną sypialnianą się w ogóle nie chwalę...

Ogrodowy powrót do dzieciństwa. 00:21, 19 cze 2018


Dołączył: 02 sty 2013
Posty: 14436
Do góry
polinka napisał(a)


Nie mam żadnego doświadczenia z ogórkami. Nigdy ich nie miałam i raczej mieć nie będę ze względu na mały warzywnik ale zastanawiam się Toszka jak to jest z nawozami we własnym warzywniku. Chcemy mieć jak najbardziej zdrowe warzywa i owoce bez chemii a mamy je karmić sztucznymi nawozami? Czy to może ogórki są takie żarłoczne, że trzeba je jeszcze tak dokarmiać?


Też uważam, że jesli w ogrodzie warzywno-owocowym mam stosować chemię...to łatwiej, szybciej i przyjemniej iść i sobie kupić...
Jednak dając komuś radę staram się pamiętać, że nie wszyscy ekologią zyją...muszę wskazać alternatywę. Czasami wbrew swoim przekonaniom.

frezja napisał(a)

U mnie w skrzyni uzupełniłam wiosną ziemię, na której rosły ogórki w roku ub. i podsypałam obornikiem bydlęcym. Widocznie to za mało dla żarłoków.

Teraz podsypałam Azofoską, choć trudno dawkę dobrać, skoro producent podaje jej ilość przed sadzeniem, sianiem. Sypnęłam 3 łyżki czubate na metr kw.
Jutro zmierzę pH.
Dziękuję.

Ewo, ogórki trzeba prowadzić w płodozmianie. Tu jest odpowiedź braków w tym roku. Sam obornik to mało. Podstawa to ph, czyli/ewentualnie dolomit (wapń + magnez) i gnojówki azotowe. Polecam wspomniany owczy obornik granulowany (ph9-10)
Ph mierzymy przed wszelkimi zabiegami. To podstawa, zaniechanie której zazwyczaj mści się przez blokowanie przyswajania (roślin)
Ogród Pierwszy (nie)Wielki - projekt 22:38, 18 cze 2018


Dołączył: 12 maj 2016
Posty: 13628
Do góry
polinka napisał(a)
Jeżóweczki już chwaliłam ale hakone to masz wypaśne


Te zeszłoroczne. Trochę nierówne, bo kupowane na dwie raty.
Moja codzienność - ogród Oli 22:34, 18 cze 2018


Dołączył: 05 maj 2013
Posty: 17577
Do góry
Oglądam zdjęcia i kiwam głową z niedowierzaniem, że może być tak idealnie...

Olik, jesteś mistrzynią!!!

Ogrodowy powrót do dzieciństwa. 22:33, 18 cze 2018


Dołączył: 01 kwi 2014
Posty: 11313
Do góry
polinka napisał(a)


Ewka, nie stosuję OW. Przeszłam w tamtym sezonie na PW.


A ten propionian wapnia gdzie kupujesz? w czym PW lepszy ?
Od nowa ... na przekór wszystkim 22:26, 18 cze 2018


Dołączył: 05 maj 2013
Posty: 17577
Do góry
Czekam na czosnki na pięciolinii
Pogubiłam się po drodze... 22:22, 18 cze 2018


Dołączył: 05 maj 2013
Posty: 17577
Do góry
Amelko, miałam problem z opuchlakami i Decis pomógł.
Trzymam mocno kciuki aby wszystko się udało!
Droga do spełnienia 22:21, 18 cze 2018


Dołączył: 05 maj 2013
Posty: 17577
Do góry
Kami, czy to s.jesienna na tym zdjęciu z szałwiami?
Śliczne zestawienie!
Ogród Pierwszy (nie)Wielki - projekt 22:18, 18 cze 2018


Dołączył: 05 maj 2013
Posty: 17577
Do góry
Jeżóweczki już chwaliłam ale hakone to masz wypaśne
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies