Wiesz co, to są ukopane jeżówki od mamy, chyba wyższe od green eyes. Nie mam pojęcia, czy mama mogla kupowac jakieś odmianowe (tylko przypadkiem chyba ),w kazdym razie u niej się mocno sieją. Niestety po powodzi, bo tak należałoby to nazwac (woda stala od listopada na działce i okolicznych polach, a potem lód przez kilka miesięcy) sporo roslin wypadlo. Jeżówki sialy sie jak glupie i wyglądało to tak:
Janeczko, dziękuję za polecenie i przypomnienie o istnieniu Chandos beauty.. cudny zapach!!!
Danusiu, dzięki za radę. Tak właśnie myślałam jakie rośliny sie gęsto zadomowią w tych gazonach i je zakryją. Co do rabaty i usunięcia darni- te wąskie ‚rabaty’ do właściwie moja robota. Po zakupie domu tawyluly i Żurawski były w tamtym miejscu w trawie i pod skarpa- No, nachyleniem powiedzmy. Niestety drewno które stanowiło podporę zgniło i trochę ziemi nam sie zasypało na dół. Teraz tez szukam sposobu jak to zabezpieczyć a pochyłość zakryć roślinami. Wyrwałam tylko trawę i podsypalam świeża ziemia i kora, dosadzilam kilka roślinek.Ten cały pas- tam gdzie radzisz usunąć trawę ma długości Ok 8 metrów. Co wiec radzicie zamiast tego? Całość czyms obsadzić? Dużo tego by było
Po posadzeniu sosen pojawił się problem z żółknięciem igieł. Początkowo myślałem że to tylko zrzucanie starych, zresztą Pan ze szkółki też o tym zapewniał. Jednak sosny dalej marnieją. Na sośnie są czarne małe robaki widoczne na zdjęciu igły jakby kleiste. Część małych gałązek w środku zasycha. Uprzejmie proszę o poradę czy Dithane tutaj pomoże, czy jest szansa na uratowanie drzew?
U mnie naparstnice, te samosiejki są za garażem.Truskawki w jakiś szczątkowych owockach.
Czereśni była miseczka, to już opędzlowaliśmy.Bo to było my- albo oni-ptaki .
Jeszcze trochę będą malinki aronia, może jabłuszka, śliwki, winogron,,,
Gipsówka
Buziole raz jeszcze dla Gospodyni i reszty ekipy Magda już ci mówiłam i pisałam, zrobiłaś kawał pięknej roboty, a teraz dychnij trochę kobito Na razie nie przyjedżamy Czekam na foto relację od naszej Sywlii dokumentalistki Ode mnie tylko nasz Pan Grillowy w pięknej scenerii. Czy wy widzicie, ile Madzia ma roślin? Szykuje się niezły busz, ale za to jaki, same okazy!!!
Wcześniej byliśmy u Kapiasa, na pamiątkę część towarzystwa w gaiku brzozowym
W taki upał to miejsce daje niesamowity cień...