Ja walczę o to, żeby do naszego ogrodu przyjeżdżali odwiedzający, jestem już na emeryturze i czas poświęcić się pisaniu, wnuczkom i ogrodowi. Obiecuję, że tutaj będę ...Ale nie sposób prowadzić tak forum, jak kiedyś, po prostu oczu już nie mam, kolan też...Tylko ogród mnie uzdrawia i tam jako tako mogę pracować. A pielenia jest non stop. Jedna osoba do pielenia to mało, a żeby taką osobę utrzymać trzeba mieć za co. Ja też pielę, sadzę, robię co mogę, dźwigam, kopię doły, przewożę ciężkie rośliny. Pracy nie ma w zasadzie...ja nie mam pracy ...dwa trzy ogrody na krzyż.. Moja konkurencja pewnie się cieszy Musimy popularyzować ogród, aby mógł sam się utrzymać.
Danusiu, rozumiem Twoje oburzenie; zwłaszcza że kolejny raz, z niewiadomych przyczyn, ktoś robi straszne zamieszanie. Zaglądam na forum codziennie. Wątek Andy należy do moich stałych lektur na forum. Owszem, Anda podlinkowywała sporadycznie artykuły z niemieckiej prasy związane głównie z ekologią albo opisem jakiś rzadkich roślin. Z przyjemnością te artykuły czytałam. Anda to wielki miłośnik ogrodów i jedna z dobrych dusz tego forum. Chętnie dzieli się swoją wiedzą i doświadczeniem. Wspomaga początkujących ogrodników. Nie wiem, dlaczego ktoś usiłuje zrobić zamieszanie wokół jej osoby i obrzuca ją błotem.
Kiedyś w oko wpadł mi mądry cytat Marka Twaina :"Nie dyskutuj z idiotą! Najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem...". Sądzę, że w tym przypadku warto byłoby skorzystać z tej mądrości. Szkoda Danusiu Twojego zdrowia i ciężkiej pracy jaką wykonałaś tworząc to forum i swoje ogrody.
Masz prawo zachowywać się tak jak chcesz, robić to co uważasz za słuszne i nikt nie ma prawa czegokolwiek Ci zarzucać.
Opisywany przez Ciebie przypadek, to pewnie kolejny przejaw naszego ulubionego polskiego piekiełka. Obrzucanie się błotem to ponoć nasz ulubiony sport narodowy. Szkoda zdrowia, aby w tym uczestniczyć.
Ogród pięknie dojrzał. Z wielką przyjemnością obejrzałam zdjęcia. Narodzin kolejnej wnuczki gratuluję. A z okazji nadchodzących świąt życzę Tobie Danusiu i Twoim bliskim spokoju, zdrowia i sił. Dziękuję za możliwość podglądania waszej pracy. To dla mnie wielka uczta duchowa.
PS. Nie wiem dlaczego ktoś uparł się akurat teraz dopiec Andzie, bo nie było jej na forum prawie pół roku.
Proszę do mnie pisać na pw w sprawie Andy, kto ma jej coś do zarzucenia. Ja jej nie wspieram, podobno jesteście oburzeni, że wspieram. Ja nikogo nie wspieram ani nie dyskrminuję.
Mnie na forum prawie rok nie ma, walczę o odwiedziny w ogrodzie, żeby móc go utrzymać i żeby mój niepełnosprawny syn Grzesio nie grzebał po śmietnikach kiedy ja umrę.
Piszę też ksiązki z tego samego powodu, kiedy umrę on dostanie pieniądze po mnie, bo renty państwo mu nie dało. więc zarzucanie mi pościgu za pieniądzem. obłudę itd. jest po prostu niesprawidliwe. Ja nie znam sprawy, ja nie mam czasu na to. Mam swoje kłopoty.
Ogrodowisku oddałam zdrowie, wiedzę, tajemnice doświadczenie, teraz czas żyć dla siebie. Niektórzy to rozumieją, a niektórzy podobno są oburzeni moją postawą? Jaką postawą?
Jedna osoba do mnie ciągle pisze, że Anda kopiuje teksty z niemieckich stron? Kto ma coś do powiedzenia w tej sprawie???????Pytam Was.
Chcę wiedzieć, czy jest to jednoosobowa wojna jednej osoby, czy faktycznie macie zarzuty poparte dowodami.
W tym roku udało się nam bardzo dużo zrobić, spędziliśmy sporo czasu w Przypkach. Dojrzał ogród różany. Limonkowo-hortensjowa wypiękniała, zagęściła się. Zakwitła wernoniami i astrami oraz przetacznikowcami.
Zbudowaliśmy drugą szklarnię i ogrody formalne wokół niej, zlikwidowaliśmy zapasową szkółkę, wszystko udało się wsadzić.
Ale nasze oczko w głowie to Ogród Ołowiany. Poszukam zdjęć, bo mam prawie same filmy.
Czy chcesz to w rządku posadzić? To za duża różnorodność. Z sosny zrezygnuj.
Hosta nie jest rośliną na żywopłot. Ja tego nie widzę za bardzo.
ŻYwopłot zrób z jednego gatunku, ewentualnie różne, ale w odcinkach coś wyznaczają, jakąś strefę. To co wymysliłaś będzie napstrzone.
Dzień dobry Pani Danusiu. Dziękuje za podpowiedzi. Gleba wszędzie była mieszana tak samo, a przy podlewaniu też nie widać by wszystko od razu wsiąkło. W takim razie prawdopodobnie to zagłodzenie, ponieważ nic nie sypałem.
W związku z tym mam jeszcze cokolwiek robić teraz, czy poczekać do wiosny i dopiero wtedy sypnąć saletrę wapniową na start, czy coś jeszcze?
Pozdrawiam.