Jeszcze takiej wiosny w swoim ogrodowym życiu nie miałam!
15 czerwiec. Czereśnie dojrzałe, truskawki dojrzałe, czerwienieją porzeczki, agrest już prawie, prawie.
A w szklarni?
Już dawno po sałacie i rzodkiewce. Wczesna botwinka zjedzona, i zakiszone ogórki.
Pomidory nabierają kształtu i masy. Sierpień będzie dla mnie wolniejszy, to wyskoczę na grzyby w lasy. O ile lasy nie uschną.

Tak lubię. Bywały wiosny, że sadziłam pomidory dopiero 1 czerwca, i też urosły.
Dzięki podesłanym nasionkom, pomidory będą u mnie w różnych odcieniach żółci, czerwieni i.. zieleni. Ale na razie wszystkie zielone.
