Jeżówki: Tiki Torch, Mamma Mia oraz kolejne podejście do róży Piano (oby tym razem nie okazała się Ascot)
Ciekawa jestem tej jeżówki Mamma Mia - ma mieć koralowy kolor.
miała być fioletowa - lilac time a wyszło jak zwykle hahahahahha jest bordowa wrrrrrrr, ale zostaje bo się postarała i jest bardzo okazała
rośnie w szpalerze z innymi, ciekawe czy z innymi też będa psikusy z kolorami:
Kupiłam je dwie, jedna rośnie na brzegu rabaty, a ta w środeczku:
fioletowy floks - pachnie,sciąga motylki, pszczółki
Jeżówka purpurowa wysoka, musiałam podeprzeć
juka też podparta:
Elu, Izabelko. Dziś u mnie właśnie taka pogoda, że w oknie czarne chmury co i rusz, i deszcz od przypadku do przypadku. Ale po miesiącu żaru taka pogoda też dobra. Ogórki rosną, i pomidorki nie przypalają się przez szybkę.
Za moment idę na psi spacer. A tymczasam dokańczam czarną porzeczkę. Ostatni wsad. Bo dziś jeszcze, dobra dusza mi przyniosła pełną miskę owoców.
Ptaszki mają dobrze, nie sieją, nie orzą, a mają! Lubię taką pomoc.
Trawę koszę co tydzień. Teraz deszcz i zimno opóźniają dlatego widzisz jaka wysoka. Koszenie jutro będzie pozdrawiam i zapraszam bo ciągle coś robię w sadzonkach się wyspecjalizowałam od zeszłego roku. Czekam na bukszpany aż urosną z patyczków. Te potrzebują 2-3 lat.
Nie mogłam też przejść obojętnie bo to mój ulubiony kolor i będą nasionka na za rok więc taki zakup ma podwójną wartość.
Praktycznie wszystkie sadzonki trzmieliny się przyjmują, obrywam listki zpstawiam tylko 2 na przyciętym czubku. Takie obwódki mi się marzą jak u moich sąsiadów
Z lawendy robiłam sadzonki chyba w marcu, mój sąsiad proponuje nawet w lutym jak jest bezśnieżnie i pogoda optymalna. Z młodych odrostów lawendy robi się sadzonki teraz tylko czubek trzeba uciąć. Technikum ogrodnicze, mówisz pracy i doświadczenia jej potrzeba, ale życiowego.
U mnie kocimiętka znajdzie docelowe miejsce za rok. Teraz rośnie ja też rabaty mam podwyższone. Akurat w tym miejscu się nie da zbyt dużo ze względu na naturalny spad do sąsiada i ogrodzenia.
Robinia kupiona jeszcze przed czasami czytania ogrodowiska - teraz bym jej do sibie do ogrodu nie posadziła. Po pierwsze rośnie w złym dla niej miejscu - za blisko siatki, po drugi urosła jak diabli i cieniuje mi rabatę, a po trzecie poczytałam o kłopotach jakie pojawiają się po jej wycięciu - liczne odłogi ciągle odrastające. Z tymże ja mam egzemplarz szczepiony i nie wiem czy w moim przypadku po wycieciu też pojawią się odłogi.